- Stefan, słyszałeś jakie nieszczęście spotkało tego Zenka spod piątki? - Nie, co się stało? - Moja żona do niego odeszła.
przychodzi maz z pracy a zona zjezdrza z poreczy, na to maz: - co robisz? - grzeje ci pieroga na obiad
Jedzie żona z mężem i nagle przy drodze dostrzegają potrąconego skunksa. Zatrzymują się i żona bierze zwierzaka do samochodu. Mówi do męża: - Kochanie on cały się trzęsie. - Włóż go między uda, będzie mu ciepło. - A co ze smrodem? - Zatkaj mu nos.
Prezent urodzinowy.
- Żona ma urodziny,a nie wiem, jaki jej dać prezent. - Może przyjdź do domu trzeźwy? - Już nie przesadzaj, przecież to nie jest okrągła rocznica!.