#it
emu
psy
syn

Podczas rozprawy rozwodowej...

Podczas rozprawy rozwodowej s─Ödzia pyta (jeszcze) ┼╝on─Ö:
- Co┼Ť jednak musia┼éo pani─ů w nim fascynowa─ç, skoro pani za niego wysz┼éa?
┼╗ona:
- Faktycznie, ale już to wydałam...

Panna młoda siedzi smutna...

Panna młoda siedzi smutna i nic nie je.
Do pana młodego podchodzi znajomy i pyta:
- Ty stary dlaczego Twoja ┼╝ona nic nie je?
- Bo się nie składała.

Pewne bogate małżeństwo...

Pewne bogate ma┼é┼╝e┼ästwo postanowi┼éo wyj┼Ť─ç wieczorem na imprez─Ö. Jako,
┼╝e mieli zamiar wr├│ci─ç p├│┼║no, dali swojemu kamerdynerowi wolne do
następnego dnia. Okazało się niestety,iż żona nie bawiła się za
dobrze, wiec postanowi┼éa wr├│ci─ç szybciej do domu. M─ů┼╝ natomiast bawi┼é
si─Ö wy┼Ťmienicie i zosta┼é d┼éu┼╝ej na imprezie. Kiedy kobieta wesz┼éa do
domu, zobaczyła kamerdynera Jana w jadalni. Zaprowadziła go do
sypialni. Spojrzała na
niego
i powiedziała:
- Janie, zdejmij moj─ů sukni─Ö.
Zrobił to powoli.
- Janie, zdejmij teraz me po┼äczochy i podwi─ůzki.
Zdj─ů┼é jak mu kazano.
- Janie, a teraz m├│j stanik i majtki.
Zdj─ů┼é.
Napi─Öcie wci─ů┼╝ ros┼éo, gdy kobieta doda┼éa:
- Janie, jeżeli jeszcze raz założysz moje ciuchy, k***a - wylatujesz...

Grubo po północy wraca...

Grubo po p├│┼énocy wraca pijany m─ů┼╝ do domu i wpycha si─Ö do ┼é├│┼╝ka ┼╝ony w ubraniu.
┼╗ona: Co ty robisz!!! Nie do┼Ť─ç, ┼╝e jeste┼Ť pijany to jeszcze ┼Ťmierdzisz g├│wnem!
M─ů┼╝: Kochanie, wracam z knajpy na skr├│ty przez cmentarz i co by┼Ť ty zrobi┼éa gdyby w ┼Ťrodku nocy na cmentarzu kto┼Ť po┼éo┼╝y┼é ci z ty┼éu r─Ök─Ö na ramieniu?
Żona: Na pewno umarłabym ze strachu!
M─ů┼╝: No widzisz!!! ... A ja si─Ö tylko osra┼éem!

Marek i Janka s─ů w podr├│┼╝y...

Marek i Janka s─ů w podr├│┼╝y po┼Ťlubnej i jad─ů powozem. Wjechali w wyj─ůtkowo d┼éugi tunel i by┼éo ciemno przez pewien czas w poje┼║dzie. Kiedy wyjechali z ciemno┼Ťci, Marek powiedzia┼é:
- Janiu, gdybym wiedział, że tak długo będzie ciemno, zrobiłbym to!
Janka woła zrozpaczona:
- Marek! Je┼Ťli to nie by┼ée┼Ť ty, to kto?!

Przy ┼é├│┼╝ku umieraj─ůcej...

Przy ┼é├│┼╝ku umieraj─ůcej ┼╝ony siedzi m─ů┼╝.
- Mo┼╝e ci co┼Ť potrzeba kochanie m├│wi smutnym g┼éosem.
- Chcia┼éabym - odpowiada cichutko ┼╝ona, ┼╝eby┼Ťmy kochali si─Ö ten ostatni raz.
- Oj taka s┼éaba jeste┼Ť, ale jak tak bardzo chcesz...
I go┼Ť─ç w┼éazi do ┼é├│zka, robi co ┼╝ona sobie ┼╝yczy, a potem przytula si─Ö i usypia ze zm─Öczenia. Budzi si─Ö po jakim┼Ť czasie, a ┼╝ona w ┼Ťwietnej formie krz─ůta si─Ö p
o kuchni gotuj─ůc obiad. Facet zrywa si─Ö z po┼Ťcieli i wo┼éa:
- Kochanie, co si─Ö sta┼éo, przecie┼╝ taka chora by┼éa┼Ť?
- A to ten seks z tob─ů tak mi pom├│g┼é - informuje go z u┼Ťmiechem kobieta.
Facet siada ciężko na stołku i smutnieje.
- Co jest? Nie cieszysz się, że wyzdrowiałam?
- Nie o to chodzi - m├│wi m─ů┼╝ - tylko jakbym wiedzia┼é, ┼╝e mam takie mo┼╝liwo┼Ťci, to i babci─Ö Zosie bym uratowa┼é i wujka Zdzi┼Ťka...

┼╗ona do m─Ö┼╝a:...

┼╗ona do m─Ö┼╝a:
- Ostatnio jeste┼Ť jak Gumi┼Ť, wystarczy ci par─Ö ┼éyk├│w i zaraz zaczynasz podskakiwa─ç!

Wraca my┼Ťliwy z polowania...

Wraca my┼Ťliwy z polowania do domu i zastaje ┼╝on─Ö z kochankiem w ┼é├│┼╝ku.
Odbezpiecza bron i m├│wi.
- Wstawaj skurczybyku, zaraz ci jaja odstrzel─Ö!!!
Kochanek wstaj─ůc m├│wi b┼éagalnie.
- Daj mi pan jak─ů┼Ť szanse.
- No dobra, stań w rozkroku i rozkołysz.

Szaleje po┼╝ar. ...

Szaleje po┼╝ar.
Ma┼é┼╝e┼ästwo wybiega z p┼éon─ůcego budynku.
┼╗ona m├│wi do m─Ö┼╝a:
- Wiesz Zdzisiek, po raz pierwszy od 15 lat wychodzimy gdzie┼Ť razem.

Malzenstwo w lozku: ...

Malzenstwo w lozku:
- patrz, stanal mi!
- to dawaj przysun sie do mnie szybko!
- ciszej!!! Bo jeszcze pozna cie po glosie!