Wojna 艢wiatowa, ulicami...

Wojna 艢wiatowa, ulicami okupowanego Krakowa idzie Karol Wojty艂a. Nagle zza rogu wyskakuje na niego SSman z pistoletem i krzyczy:
- Halt! Dokumenty!
- Nie mam.
- Dokumenty, polnische schweine, bo rozstrzelam!
- Jak Boga kocham nie mam przy sobie!
- Nie drwij sobie polaczku, dokumenty ale ju偶!
- Naprawd臋 zapomnia艂em!
SSman wku... odbezpiecza ju偶 bro艅, nagle z niebios zst臋puje promyk 艣wiat艂o艣ci, pojawia si臋 Anio艂 Pa艅ski i m贸wi do SSmana:
- Oszcz臋d藕 tego dobrego cz艂owieka, o颅n b臋dzie w przysz艂o艣ci wielkim cz艂owiekiem i papie偶em, zrobi wiele dobrego na 艣wiecie i zostanie obwo艂any 艣wi臋tym.
SSman si臋 zastanawia, po czym m贸wi do Anio艂a:
- No dobra, oszcz臋dz臋 go, ale pod jednym warunkiem.
- Jakim?
- 呕e ja b臋d臋 papie偶em zaraz po nim.

Rozmawia dw贸jka dzieci...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Rozmawiaj膮 dwie przyjaci贸艂ki:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Zapytano Bronis艂awa Mari臋...

Zapytano Bronis艂awa Mari臋 Komorowskiego jaka jest jego ulubiona kol臋da.
Hrabia u艣miechn膮艂 si臋, zakr臋ci艂 w膮sa i odpowiedzia艂:
- To chyba jasne, 偶e dla mnie jako my艣liwego to: "艢rut nocnej ciszy".

Na targu jaskiniowiec...

Na targu jaskiniowiec sprzedaje dorodnego brontozaura. Podchodzi do niego drugi jaskiniowiec, ogl膮da z臋by brontozaura i pyta:
- Ile chcesz za niego?
- Trzy gar艣cie muszelek.
- Pewnie go sprzedajesz, bo ma robaki, zeza i pr贸chnic臋?
- Nie. Sprzedaj臋 go, bo nie mie艣ci si臋 ju偶 w mojej jaskini.

- Zobaczycie, wygra ten,...

- Zobaczycie, wygra ten, kt贸ry biegnie w czerwonym krawacie.
- To nie krawat, to j臋zyk.

Wkurzaj膮 mnie te daty...

Wkurzaj膮 mnie te daty przydatno艣ci na prezerwatywach. Jakbym ju偶 teraz nie by艂 pod wystarczaj膮c膮 presj膮, 偶eby wreszcie co艣 zarucha膰.

Wracaj膮 siostry z proboszczem...

Wracaj膮 siostry z proboszczem z wizytacji od biskupa. Po 5 km siostry wyjmuj膮 flaszk臋:
-A my bo偶e krowki wypijemy 艂yk zubr贸wki .
Proboszcz lekko zdziwiony...
Nastepne 5 km i zn贸w tak samo.
-A my bo偶e kr贸wki wypijemy 艂yk 偶ubr贸wki.
Proboszcz ju偶 wkurzony.
Po nast臋pnych 5 km siostry :
-A my bo偶e....
Wtedy przerywa wnerwiony proboszcz:
-A ja bo偶y byk, dajta mi chocia偶 艂yk !

Dyrektor pewnej francuskiej...

Dyrektor pewnej francuskiej firmy zebra艂 swoich pracownik贸w:
- Zbli偶a si臋 jubileusz naszej firmy. Trzeba go zorganizowa膰 tak, 偶eby ca艂y Pary偶 o nim m贸wi艂. Jednocze艣nie nale偶y zredukowa膰 koszty do minimum. Trzeba te偶 pami臋ta膰, 偶e jubileusz wam, pracownikom, musi przynie艣膰 wiele rado艣ci. S膮 jakie艣 pomys艂y?
- Tak! - s艂ycha膰 g艂os gdzie艣 z ty艂u - Musi pan, prezesie, skoczy膰 z Wie偶y Eiffla. Ca艂y Pary偶 si臋 o tym dowie, koszt b臋dzie niewielki... A co do zadowolenia pracownik贸w...

Hanka!...

Hanka!
Co?
Pud艂o!

Kr贸tsze 偶ycie ka偶dej Hanki to karton!

Jasio....

Jasio.
- W szkole podstawowej uczy艂em si臋 bardzo kiepsko. Mam臋 cz臋sto wzywano do dyrektora. Potem zacz膮艂em si臋 uczy膰 lepiej, wi臋c mama musia艂a spotyka膰 si臋 z nim w motelu.

Czy pani jest tir贸wk膮?

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Ale ta m艂odzie偶 rozrzutna...

Ale ta m艂odzie偶 rozrzutna - powiedzia艂 plemnik sp艂ywaj膮c po 艣cianie.

Po meczu trener przemawia...

Po meczu trener przemawia do Polskiej reprezentacji pi艂ki no偶nej:
- Nie docenia艂em was, ch艂opcy, kiedy w ubieg艂膮 niedziel臋 stwierdzi艂em, ze ju偶 gorzej gra膰 nie mo偶ecie...