emu
psy
syn

Wpada facet do domu i...

Wpada facet do domu i krzyczy:
-Jadźka. Wygrałem w totka. Pakuj się.
-Wyje┼╝d┼╝amy!?
-Nie. Wypie****asz!!

Tyram ci ja w kuchni:...

Tyram ci ja w kuchni: jedn─ů r─Ök─ů zmywam, drug─ů gotuj─Ö, trzeci─ů ziemniaki obieram, kiedy z pokoju dobiega czu┼éy g┼éos m─Ö┼╝czyzny mojego, kt├│ry wyleguje si─Ö na kanapie:
- S┼éonko moje ty ┼Ťliczne, chod┼║ na chwilk─Ö!
No i biegn─Ö, mo┼╝e chce si─Ö zreflektowa─ç za ostatnie przewinienia (lub co┼Ť r├│wnie nierealnego).
- No co chcia┼ée┼Ť, mi┼Ťku?
- Nie mog─Ö patrze─ç jak tak tyrasz, zaharowujesz si─Ö dla mnie...
- ...
- ... dlatego, z łaski swojej, zamknij drzwi od kuchni, proszę...

Młoda para przybywa do...

M┼éoda para przybywa do hotelu na noc po┼Ťlubn─ů.
- Prosz─Ö o najlepszy pok├│j na ca┼é─ů noc! - zarz─ůdza pan m┼éody.
Recepcjonista podaj─ůc klucz mruga do dziewczyny:
- No maleńka, musisz mu się podobać! On tu zwykle wynajmował pokoje tylko na dwie godziny..

Facet trafił szóstkę...

Facet trafi┼é sz├│stk─Ö w totolotka. Wraca szcz─Ö┼Ťliwy do domu. Otwiera drzwi i krzyczy od progu:
- Kochanie jeste┼Ťmy bogaci
Patrzy na żonę a ona siedzi na kanapie i płacze
- Co się stało - pyta zdziwiony
- Mamusia umarła...
Facet z u┼Ťmiechem na ustach:
- KUMULACJA - krzyczy facet.

Czterech ┼╝onatych m─Ö┼╝czyzn...

Czterech żonatych mężczyzn w niedzielne przedpołudnie gra w golfa. Przy trzecim dołku jeden z nich mówi:
- Nie macie poj─Öcia co musia┼éem przej┼Ť─ç, ┼╝eby dzisiaj z wami zagra─ç. Musia┼éem obieca─ç ┼╝onie, ┼╝e w przysz┼éy weekend pomaluj─Ö ca┼éy dom.
Na to drugi:
- To jeszcze nic, ja musiałem obiecać, że wykopię w ogródku basen...
Trzeci:
- I tak macie dobrze... ja b─Öd─Ö musia┼é przej┼Ť─ç ca┼ékowity remont kuchni...
Czwarty z graczy nie odezwa┼é si─Ö ani s┼éowem, ale oczywi┼Ťcie pozostali nie dali mu spokoju:
- A ty czemu nic nie m├│wisz? Nie musia┼ée┼Ť nic obieca─ç ┼╝onie ┼╝eby ci─Ö pu┼Ťci┼éa?
- Nie - odpar┼é czwarty. - Ja po prostu nastawi┼éem budzik na 5:30 rano. Gdy zadzwoni┼é, to szturchn─ů┼éem ┼╝on─Ö i spyta┼éem: "Seksik czy golfik?"
W odpowiedzi usłyszałem:
- Odpie*dol si─Ö, kije s─ů w szafie...

M─ů┼╝ do ┼╝ony:...

M─ů┼╝ do ┼╝ony:
- Mo┼╝e wypiliby┼Ťmy jakiego┼Ť drineczka, a potem poszliby┼Ťmy do ┼é├│┼╝ka?
- Dzisiaj mog─Ö zaproponowa─ç tobie tylko Krwaw─ů Mary.

M─ů┼╝, zapalony my┼Ťliwy...

M─ů┼╝, zapalony my┼Ťliwy wyrusza o 3.00 w nocy na polowanie opuszczaj─ůc ciep┼ée ┼é├│┼╝ko.
Wychodzi na dw├│r, a tu deszcz i zimno. Posta┼é chwil─Ö i rezygnuje z polowania. Wraca po cichu do domu, rozbiera si─Ö i wciska z powrotem pod ko┼édr─Ö tul─ůc si─Ö do ┼╝ony.
- Ju┼╝ jeste┼Ť kochanie? - mruczy ┼╝ona.
- Tak, bo paskudna pogoda- odpowiada m─ů┼╝.
- A ten mój idiota pojechał na polowanie.

- Kochanie, czy m├│g┼éby┼Ť...

- Kochanie, czy m├│g┼éby┼Ť mnie zdradzi─ç z inn─ů kobiet─ů?
- M├│wisz, masz!

M─ů┼╝ postanowi┼é zrobi─ç...

M─ů┼╝ postanowi┼é zrobi─ç niespodziank─Ö i odwiedzi─ç ┼╝on─Ö przebywaj─ůc─ů od tygodnia na delegacji.
Przyjecha┼é wyposzczony, wi─Öc od razu wzi─ů┼é j─ů do ┼é├│┼╝ka, seks urozmaicony, orgazm nieunikniony, fina┼é!
Nagle zza ┼Ťciany:
- k***a, ciszej tam! Przez was ju┼╝ pi─ůt─ů noc nie mo┼╝na zasn─ů─ç!

┼╗ona do m─Ö┼╝a:...

┼╗ona do m─Ö┼╝a:
- Nie sadzisz, że ten kapelusz mnie odmładza?
- No c├│┼╝... robi co mo┼╝e.