Wpada m臋偶czyzna do domu...

Wpada m臋偶czyzna do domu te艣ciowej. Gwa艂townym ruchem rozpina koszul臋 ods艂aniaj膮c klatk臋 piersiow膮 i krzyczy: - Pluj mamusiu, pluj! - lekarz kaza艂 smarowa膰 jadem [鈥

My艣liwy zaprosi艂 swoich...

My艣liwy zaprosi艂 swoich koleg贸w i chwali si臋 swoimi trofeami:
- Oto sk贸ra nied藕wiedzia upolowanego na biegunie po艂udniowym, tu dzik z bor贸w tucholskich, a tu lew zdobyty w Afryce.
Koledzy patrz膮, a na 艣rodku 艣ciany wisi g艂owa kobiety.
- A to co?
- To jest moja te艣ciowa.
- A co ona taka u艣miechni臋ta?
- Ca艂y czas my艣la艂a, 偶e 偶artuj臋...

Facet postanawia unieszkodliwi...

Facet postanawia unieszkodliwi膰 swoj膮 te艣ciow膮. Wpada wi臋c do sklepu zoologicznego.
- Panie, s膮 jadowite w臋偶e??
- Nie ma
- A jadowite paj膮ki?
- Te偶 nie ma.
- A co jest, jak nic nie ma?
- S膮 pelikany.
- A one s膮 niebezpieczne?
- Tak, potrafi膮 zadzioba膰 szkodnika w kilka sekund.
Facet kupi艂 dwa pelikany i uda艂 sie do domu aby wypr贸bowa膰 nowy nabytek.
- Pelikany na st贸艂!!! - pelikany rozwalaj膮 stolik w py艂.
Facet wniebowzi臋ty m贸wi:
- Pelikany na krzes艂o!!! - krzes艂o rozwalone w drobny mak.
Nagle wpada te艣ciowa i od progu wo艂a:
- A na ch** Ci pelikany???!!!

- Wiesz J贸zek - m贸wi...

- Wiesz J贸zek - m贸wi m艂ody 偶onko艣 do kolegi, kt贸rego zaprosi艂 do domu - moja te艣ciowa to stara ku**a spod ciemnej gwiazdy.
Widz膮c przera偶ony wzrok kolegi i dostrzegaj膮c k膮tem oka stoj膮c膮 w bojowej pozie "mamusi臋", dodaje szybko:
- Oczywi艣cie w pozytywnym tego s艂owa znaczeniu!

Masztalski wraca z pogrzebu...

Masztalski wraca z pogrzebu te艣ciowej. Dwa kroki za nim drepcze jego 偶ona. Przechodz膮 obok budowanego w艂a艣nie wie偶owca. Nagle ko艂o nosa Masztalskiego przelatuje ceg艂a i spada mu na nogi. Masztalski przystaje, zadziera g臋b臋 do g贸ry i po chwili m贸wi:
- Widzisz, Maryjko. Mamu艣ka ju偶 w niebie...

Dwie kobiety przysz艂y...

Dwie kobiety przysz艂y do kr贸la Salomona i przywlek艂y za sob膮 m艂odego cz艂owieka.
- Ten m艂ody cz艂owiek zgodzi艂 si臋 o偶eni膰 z moja c贸rk膮! - powiedzia艂a jedna.
- Nie! Zgodzi艂 si臋 o偶eni膰 z moj膮 c贸rk膮! - zakrzykn臋艂a druga.
I zacz臋艂y si臋 k艂贸ci膰, a偶 kr贸l Salomon poprosi艂 o cisz臋.
- Przynie艣膰 mi najwi臋kszy miecz - powiedzia艂 - Trzeba przeci膮膰 go na p贸艂. Ka偶da z was dostanie po po艂owie!
- Brzmi nie藕le - powiedzia艂a pierwsza kobieta.
Druga na to:
- O, panie, nie przelewaj niewinnej krwi. Niech inna kobieta go po艣lubi.
M膮dry kr贸l nie waha艂 si臋 ani chwili:
- Facet musi po艣lubi膰 c贸rk臋 pierwszej kobiety - zawyrokowa艂.
- Ale ona chcia艂a przeci膮膰 go na dwie cz臋艣ci! - wykrzykn膮艂 dw贸r kr贸la.
- W艂a艣nie dlatego wida膰 - powiedzia艂 m膮dry kr贸l Salomon - 偶e to jest prawdziwa te艣ciowa!

Policjanci zostali wezwani...

Policjanci zostali wezwani na miejsce zdarzenia ogl膮daj膮 cia艂o kobiety w wieku mocno zaawansowanym.
Cia艂o znajduje si臋 w ubikacji - z g艂ow膮 w sedesie przytrza艣ni臋t膮 desk膮 klozetow膮. Policjanci postanawiaj膮 przes艂ucha膰 gospodarza domu na okoliczno艣膰 zdarzenia.
- Czy zna艂 pan poszkodowan膮?
- Tak, to moja te艣ciowa.
- Zdzichu, sprawa jasna, pisz! Przyczyna zgonu: 艣miertelne zatrucie domestosem w trakcie czyszczenia toalety.

Wraca facet pobity przez...

Wraca facet pobity przez TE艢CIOW膭 i taszczy za sob膮 ogromn膮 walizk臋. Spotyka swojego koleg臋 z pracy, kt贸ry go pyta:
- J贸ziu co ty masz na twarzy?
- Te艣ciowa mnie pobi艂a!
- Ja bym j膮 za to zabi艂!
- A my艣lisz co ja tak taszcz臋 w tych walizach?!

Ciep艂a, czerwcowa noc....

Ciep艂a, czerwcowa noc. Ksi臋偶yc 艣wieci i gwiazdy migocz膮. Para przytula si臋 na 艂aweczce.
- Kochany, nie wiesz gdzie jest Wielka Nied藕wiedzica?
- Marta, ku藕wa! Taka 艂adna noc, a ty zn贸w chcesz si臋 k艂贸ci膰 o swoj膮 matk臋?!

Dzwoni zi臋膰 do te艣ciowej:...

Dzwoni zi臋膰 do te艣ciowej:
- Mamusia? Jak si臋 mamusia czuje?
- Dobrze.
- A szkoda bo tak dzisiaj cz臋sto pogotowie je藕dzi.