#it
emu
psy
syn

Wraca facet do domu i...

Wraca facet do domu i od progu krzyczy:
- Yessss, wygra┼éem w lotto, jest!, uda┼éo si─Ö! SZE┼Ü─ć, SZ├ôSTKAAA! - wydziera sie zadowolony z siebie.
Patrzy, a tu ┼╝ona siedzi smutna i placze.
- Co sie stało? - pyta.
Na to ┼╝ona:
- Mama mi dzi┼Ť umar┼éa.
Facet wrzeszczy:
- Yesssss! KUMULACJA!

- Panie doktorze, jestem...

- Panie doktorze, jestem wyko┼äczona. Odk─ůd m├│j m─ů┼╝ zachorowa┼é, dzie┼ä i noc musz─Ö czuwa─ç przy jego ┼é├│┼╝ku.
- Przecie┼╝ przys┼éa┼éem pa┼ästwu m┼éod─ů piel─Ögniark─Ö!
- W┼éa┼Ťnie dlatego!

Elegancko ubrana kobieta...

Elegancko ubrana kobieta wesz┼éa do salonu Mercedesa i od razu jej uwag─Ö przyci─ůgn─ů┼é pi─Ökny, czarny, b┼éyszcz─ůcy, sportowy model. Podesz┼éa do niego, otworzy┼éa drzwi i nachyli┼éa si─Ö nad fotelem obitym czarn─ů mi─Ökk─ů sk├│r─ů. Kiedy go dotkn─Ö┼éa, nagle niespodziewanie wymkn─ů┼é jej si─Ö g┼éo┼Ťny pierd. Wyra┼║nie zawstydzona szybko si─Ö wyprostowa┼éa i obr├│ci┼éa si─Ö, ┼╝eby sprawdzi─ç czy kto┼Ť tego nie us┼éysza┼é. I okaza┼éo si─Ö, ┼╝e ca┼éy czas tu┼╝ za jej plecami sta┼é sprzedawca.
- W czym mogę Pani pomóc? - zapytał
Kobieta szybko rzuciła pytanie:
- Ile kosztuje ten samoch├│d?
- Je┼Ťli spierdzia┼éa si─Ö Pani tylko dotykaj─ůc go, to po us┼éyszeniu ceny z pewno┼Ťci─ů si─Ö Pani zesra.

Jasio w szkole wypina...

Jasio w szkole wypina d*p─Ö do pana dyrektora.
Pan dyrektor wali go po d*pie.
Jasio m├│wi:
-za co?!
A dyrektor na to:
-kto wypina tego wina.

Pow├│d┼║ w prowincjonalnym...

Pow├│d┼║ w prowincjonalnym miasteczku. Ewakuacja ludno┼Ťci. Wojsko puka do kaplicy:
- Prosz─Ö ksi─Ödza, niech ksi─ůdz ucieka! Ksi─ůdz si─Ö utopi!
- Nigdzie nie id─Ö, wierz─Ö w Opatrzno┼Ť─ç Bosk─ů.
Po trzech godzinach ksi─ůdz siedzi na ostatnim pi─Ötrze parafii. Podp┼éywaj─ů motor├│wk─ů:
- Prosz─Ö ksi─Ödza, niech ksi─ůdz ucieka! Ksi─ůdz si─Ö utopi!
- Nigdzie nie id─Ö, wierz─Ö w Opatrzno┼Ť─ç Boska.
Min─Ö┼éy kolejne godziny, ksi─ůdz na szczycie dzwonnicy. Podp┼éywaj─ů znowu.
- Prosz─Ö ksi─Ödza, niech ksi─ůdz ucieka! Ksi─ůdz si─Ö utopi!
- Nigdzie nie id─Ö, wierz─Ö w Opatrzno┼Ť─ç Boska.
Pi─Ötna┼Ťcie minut i ksi─ůdz ju┼╝ z wyrzutami u Pana Boga.
- Panie Bo┼╝e, no jak tak mo┼╝na? Swojego wiernego s┼éug─Ö zawie┼Ť─ç? A tak wierzy┼éem w Opatrzno┼Ť─ç...
- Kretyn!!! Trzy razy po ciebie ludzi wysyłałem!!!

Dyrektor przyjmuje do...

Dyrektor przyjmuje do pracy now─ů sekretark─Ö:
ÔÇö I twierdzi pani, ┼╝e nie odstraszy┼éa pani informacja w og┼éoszeniu, ┼╝e mam d┼éugi?
ÔÇö Prawd─Ö m├│wi─ůc ÔÇö odpowiada lekko si─Ö rumieni─ůc ÔÇö w┼éa┼Ťciwie mnie to zach─Öci┼éo.

- Kochanie gdzie┼Ť Ty...

- Kochanie gdzie┼Ť Ty by┼éa ca┼é─ů noc - pyta te┼Ťciowa
- Chodzi┼éam ca┼é─ů noc po knajpach.
- Ale czemu.
- Szuka┼éam Jurka, bo mysla┼éam, ┼╝e mnie zdradza - ale na szcz─Ö┼Ťcie le┼╝a┼é uchlany.

Katarzyna skar┼╝y si─Ö...

Katarzyna skar┼╝y si─Ö kole┼╝ance przez telefon:
- Nawet sobie nie wyobra┼╝asz co ja prze┼╝ywam - m├│wi Kasia
- Co się stało?
- Dowiedzia┼éam si─Ö, ┼╝e m─ů┼╝ mnie zdradzi┼é, a ja przecie┼╝ tak cz─Östo jestem mu wierna... ´╗┐

M─ů┼╝ po pracy biegiem...

M─ů┼╝ po pracy biegiem wpada do domu i nie m├│wi─ůc ani s┼éowa ┼éapie walizk─Ö zabiera si─Ö za pakowanie swoich rzeczy. ┼╗ona w konsternacji:
- Co robisz?!?
- Jad─Ö na wysp─Ö Figlimigli!!
- Po co?
- Tam kobiety p┼éac─ů m─Ö┼╝czyznom za seks. 3 dolary za numerek!
Żona natychmiast zaczęła się również pakować.
- A ty dlaczego si─Ö pakujesz?
- Jad─Ö z Tob─ů!
- Po co?
- Ooo, kochaniutki, ja musz─Ö zobaczy─ç jak Ty dasz rad─Ö prze┼╝y─ç za 6 dolar├│w miesi─Öcznie.

- Co mi dasz w prezencie...

- Co mi dasz w prezencie na urodziny?
- B─Öd─Ö si─Ö z tob─ů kocha┼é!
- A jak si─Ö nie zgodz─Ö?
- To zostaniesz bez prezentu...