Wraca facecik po pracy...

Wraca facecik po pracy do domu i ju偶 na swojej ulicy mija kobiet臋, kt贸ra zanosi si臋 p艂aczem i przez 艂zy powtarza: "To okropne, Janek nie 偶yje.". Idzie dalej i znowu mija kobiet臋, kt贸ra tak samo jak poprzednia p艂acze i 艂ka, powtarzaj膮c: "To okropne, Janek nie 偶yje...". Przeszed艂 jeszcze kawa艂ek, a tam na ulicy w poprzek stoi ci臋偶ar贸wka, a pod ko艂ami ros艂y go艣膰. Wok贸艂 niego pe艂no lamentuj膮cych kobiet. Si艂a uderzenia by艂a tak du偶a, 偶e z kolesia zerwa艂o ca艂e ciuchy i wida膰 by艂o jego przyrodzenie wielko艣ci ok. 20 cm w stanie spoczynku. Facet uda艂 si臋 do domu, idzie do 偶ony i m贸wi:
- Kochanie, nie uwierzysz, co w艂a艣nie widzia艂em. Ze 30 m od naszego domu ci臋偶ar贸wka potr膮ci艂a jakiego艣 ch艂opa. M贸wi臋 ci, nigdy w 偶yciu nie widzia艂em, 偶eby kto艣 mia艂 tak wielkiego penisa. 20 cm najmarniej!
Na to 偶ona:
- Niemo偶liwe! Janek nie 偶yje?

Osama bin Laden organizuje...

Osama bin Laden organizuje wycieczk臋 turystyczn膮.
- Prosz臋 wsiada膰, dzi艣 za p贸艂 ceny ... szybko i precyzyjnie do USA
- A zwiedzimy najwy偶sze budynki 艣wiata? - pytaj膮 ciekawscy tury艣ci
- Jak najbardziej, Jak najbardziej - odpowiada bin Laden

Trzy kobitki bior膮 prysznic...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Mlody kot pyta Starszego...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Pu艂kownik do majora:...

Pu艂kownik do majora:
- Jutro o 9.00 nast膮pi za膰mienie S艂o艅ca, co nie zdarza si臋 ka偶dego dnia. Niech wszyscy 偶o艂nierze wyjd膮 na plac 膰wicze艅, b臋d臋 im udziela艂 wyja艣nie艅. W razie deszczu, poniewa偶 i tak nic nie b臋dzie wida膰, prosz臋 zebra膰 ludzi w sali gimnastycznej.
Major do kapitana:
- Na rozkaz pu艂kownika jutro o godzinie 9.00 odb臋dzie si臋 uroczyste za膰mienie S艂o艅ca. Je艣li zajdzie konieczno艣膰 deszczu, pan pu艂kownik wyda w sali gimnastycznej oddzielny rozkaz, co nie zdarza si臋 ka偶dego dnia.
Kapitan do porucznika:
- Na rozkaz pu艂kownika jutro o 9.00 nast膮pi za膰mienie S艂o艅ca. W razie deszczu za膰mienie odb臋dzie si臋 w sali gimnastycznej, co nie zdarza si臋 ka偶dego dnia.
Porucznik do sier偶anta:
- Jutro o 9.00 pu艂kownik za膰mi S艂o艅ce w sali gimnastycznej, co nie zdarza si臋 ka偶dego dnia.
Sier偶ant do kaprala:
- Jutro o 9.00 nast膮pi za膰mienie pu艂kownika z powodu S艂o艅ca. Je偶eli na sali gimnastycznej b臋dzie pada艂 deszcz, co nie zdarza si臋 ka偶dego dnia, zebra膰 wszystkich na placu 膰wicze艅.
Dwaj szeregowi pomi臋dzy sob膮:
- Zdaje si臋, 偶e jutro b臋dzie pada艂 deszcz. S艂o艅ce za膰mi pu艂kownika na sali gimnastycznej. Nie wiadomo dlaczego nie zdarza si臋 to ka偶dego dnia...

Siedzi facet i po cichutku...

Siedzi facet i po cichutku czyta gazet臋, rozkoszuj膮c si臋 spokojem o poranku. Kiedy jego 偶ona zakrada si臋 do niego od ty艂u i uderza go ogromn膮 patelni膮 w ty艂 g艂owy.
- Za co to? - pyta si臋 facet
- Co to by艂 za 艣wistek papieru z imieniem Marylou w kieszeni twoich spodni? - dopytuje si臋 w艣ciek艂a 偶ona.
- Ale偶, kochanie - t艂umaczy si臋 facet pami臋tasz, dwa tygodnie temu poszed艂em na wy艣cigi konne, Marylou to imi臋 klaczy, na kt贸r膮 postawi艂em.
呕ona si臋 uspokoi艂a i wr贸ci艂a do domowych obowi膮zk贸w. Trzy dni p贸藕niej facet zn贸w siedzi w swoim fotelu i czyta gazet臋, gdy 偶ona zn贸w przywala mu patelni膮.
- A to za co? - pyta si臋 facet.
- Twoja klacz dzwoni艂a - wyja艣nia 偶ona.

呕ona do m臋偶a siedz膮cego...

呕ona do m臋偶a siedz膮cego jak zwykle przed telewizorem.
- Mam dla Ciebie dobr膮 i z艂膮 wiadomo艣膰. Odchodz臋 od Ciebie!
M膮偶 odrywa wzrok od telewizora i m贸wi:
- A ta z艂a?

呕ona m贸wi do m臋偶a:...

呕ona m贸wi do m臋偶a:
- Kochanie, jutro jest rocznica naszego 艣lubu. Jak j膮 uczcimy?
Na to m膮偶 odpowiada:
- Mo偶e minut膮 ciszy?

Dziewczyna do ch艂opaka...

Dziewczyna do ch艂opaka : Mi艂ych sn贸w... 艣nij o mnie...

On na to : zdecyduj si臋...

W ko艣ciele cztery kobiety...

W ko艣ciele cztery kobiety czekaj膮 przed konfesjona艂em do spowiedzi.
Podchodzi pierwsza i m贸wi do ksi臋dza:
- Zgrzeszy艂am palcem.
- Jak to palcem?
- No wzi臋艂am, dotkn臋艂am palcem narz膮du m臋skiego.
- Palec do 艣wi臋conej wody, jedna zdrowa艣ka i grzech b臋dzie odpuszczony.
Podchodzi druga i m贸wi:
- Prosz臋 ksi臋dza zgrzeszy艂am r臋k膮.
- Jak to r臋k膮?
- No wzi臋艂am narz膮d m臋ski do r臋ki i jeszcze rusza艂am par臋 razy.
- No to r臋ka do 艣wi臋conej wody, jedna zdrowa艣ka i grzech b臋dzie odpuszczony.
Do konfesjona艂u powoli podchodzi trzecia kobieta, ale nagle zrywa si臋 czwarta i g艂o艣no krzyczy do ksi臋dza:
- Prosz臋 ksi臋dza! Prosz臋 ksi臋dza! Jak ona tam umoczy dup臋 to ja tego nie wypij臋.