#it
emu
psy
syn

Do domu sławnego polityka...

Do domu s┼éawnego polityka przychodz─ů dziennikarze.
Drzwi otwiera im jego syn:
- Tw├│j tata jest w PSL, SLD czy AWS?
- M├│j tata jest teraz w WC.

Pytanie:...

Pytanie:
Czy jeste┼Ť rasist─ů ?
Odpowied┼║:
Nie,ale lubi─Ö czarny humor...

- Widz─Ö,┼╝e tw├│j m─ů┼╝ umrze...

- Widz─Ö,┼╝e tw├│j m─ů┼╝ umrze w przysz┼éym tygodniu - m├│wi wr├│┼╝ka do klientki.
- To przecie┼╝ wiem,mnie interesuje tylko,czy b─Öd─Ö uniewinniona?.

Minęły czasy, kiedy kobiety...

Min─Ö┼éy czasy, kiedy kobiety gotowa┼éy, jak ich matki. Teraz kobiety pij─ů, jak ich ojcowie.

Na ruchliwym skrzy┼╝owaniu...

Na ruchliwym skrzyżowaniu stoi młoda ładna policjatka i kieruje ruchem
nagle stwierdza że zaczyna sie u niej okres niestety jej służba potrwa jeszcze pięć godzin
a ona nic przy sobie nie ma co mogłoby jej pomóc
nie wiedz─ůc co pocz─ů─ç ┼éapie za kr├│tkofal├│wke i ┼é─ůczy si─Ö z dyspozytorem na komendzie
przez radio zgłasza sie jej kolega Józek
- J├│zek mo┼╝esz co┼Ť dla mnie zrobi─ç?
- dla Ciebie wszystko !
- słuchaj ja stoje tu na skrzyzowaniu, moja służba kończy się dopiero na pięć godzin
a ja dosta┼éam okresu i nie mam nic przy sobie. Mo┼╝esz to sobie wyobrazic ? Czy m├│g┼éby┼Ť mi jak najszybciej przywie┼║─ç mi moje tampony?
s─ů w moim biurku po prawej stronie w g├│rnej szufladzie. Bardzo Cie prosz─Ö po┼Ťpiesz si─Ö !
Policjantka dalej kieruje ruchem. Mija jedna godzina druga dopiero po trzech godzinach na sygnale z piskiem opon
na skrzyżowanie wpada policyjny radiowóz i wyskakuje z niego zadowolony Józek i wymachuje pudełkiem z tamponami
- J├│zek ty piero┼éo przecie┼╝ ci─Ö prosi┼éam ┼╝ebys si─Ö ┼Ťpieszy┼é gdzie┼Ť ty by┼é tak d┼éugo ?
- Jakby ci to powiedziec ? Jak przez radio poda┼éa┼Ť ┼╝e masz znowu okres to najpierw przylecia┼é ucieszony Kazik z kartonem szampana, potem uradowany Tomek postawi┼é klatk─Ö browaru no i Franek przyni├│s┼é kilka flaszek dobrego wina
- No i?
- No i musze ci uczciwie powiedzieć że i mnie spadł kamień z serca!

Puk, puk!...

Puk, puk!
- Kto tam?
- A w choler─Ö z tak─ů wr├│┼╝k─ů!

Mały Pakistańczyk mówi...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Lata 80-te. Do Polski...

Lata 80-te. Do Polski przyje┼╝d┼╝a Golbaczow. Porozmawia┼é z politykami i uda┼é si─Ö do fabryki FSO. Zwiedzi┼é j─ů, a na ko┼äcu zapyta┼é si─Ö dyrektora:
- Pracuje mo┼╝e u was Stasiu Maliniak?
- Tak pracuje - odpowiedział strasznie zdziwiony dyrektor.
- Przyprowad┼╝cie wiec go do mnie.
Maliniak przyszedł do gabinetu, wypił z Golbaczowem po kielichu, pogadali sobie.
Trzy miesi─ůce p├│┼╝niej przyje┼╝d┼╝a do Polski ameryka┼äski gubernator. Sytuacja si─Ö powtarza. Gubernator zwiedza fabryk─Ö FSO i pyta dyrektora:
- Czy pracuje u was Stasiu Maliniak?
- Pracuje.
-P rzyprowad┼╝cie wi─Öc go do mnie.
Wypili Whisky, pogadali sobie.
Nast─Öpnego dnia Mali┼äski l─ůduje na dywaniku u dyrektora.
- Powiedzcie mi Maliniak sk─ůd wy znacie takich ludzi?
- No wie pan dyrektor by┼éy te czasy pod grusz─ů to si─Ö ludzi pozna┼éo.
Zdenerwowany dyrektor stara si─Ö go podej┼Ťc.
- Ale papie┼╝a to Maliniak nie znacie co?
- Nie wierzy pan, ┼╝e znam papie┼╝a?
-Z ałoże się o nowego Poloneza, że nie.
- Dobrze stoi. Ale jak panu to udowodnie?
- Pojedziemy do Rzymu. Ja stanę na Placu Świętego Piotra i poczekam aż ty wyjdziesz na balkonik z papieżem pod rękę i mi pomachasz.
- Dobrze zgadzam si─Ö.
Pojechali do Rzymu. Dyrektor stoi na placu patrzy, a tam Maliniak wychodzi z papieżem pod rękę i mu macha. Padł osłupiały na ziemie. Maliniak szybko wybiega, podchodzi do dyrektora i krzyczy:
- Panie dyrektorze niech się pan nie martwi o tego nowego Poloneza, ja się tam ciesze, że na wakacjach byłem, do Rzymu pojechałem...
- Ale tu nie chodzi o tego poloneza. Tylko jak tam sta┼ée┼Ť z papie┼╝em pod r─Ök─Ö i do mnie macha┼ée┼Ť to podesz┼éo dw├│ch Arab├│w i si─Ö mnie pytaj─ů: co to za facet w bia┼éym kitlu stoi obok Maliniaka!!!

Stirlitz wolnym krokiem...

Stirlitz wolnym krokiem zbli┼╝y┼é si─Ö do lokalu kontaktowego. Zapuka┼é um├│wione 127 razy. Nikt nie otworzy┼é. Po namy┼Ťle wyszed┼é na ulic─Ö i spojrza┼é w okno.
Tak, nie mylił się. Na parapecie stały 63 żelazka - znak wpadki.

Pewien facet został członkiem...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.