#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Wstaje rano, w艂膮czam...

Wstaje rano, w艂膮czam moje japo艅skie radio, zak艂adam ameryka艅skie spodnie, wietnamski podkoszulek i chi艅skie tenis贸wki, po czym z holenderskiej lod贸wki wyci膮gam niemieckie piwo.

Siadam przed korea艅skim komputerem, w ameryka艅skim banku zlecam internetowe zakupy w Anglii, po czym wsiadam do czeskiego samochodu i jade do francuskiego hipermarketu na zakupy.

Po uzupe艂nieniu 偶arcia w hiszpa艅skie owoce, belgijski ser i greckie wino wracam do domu, siadam na w艂oskiej kanapie i szukam pracy w polskiej gazecie.

Znowu nic...

Zastanawiam si臋, dlaczego do cholery w Polsce nie ma pracy...

Siedzi facet na kiblu...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Siedz膮 dwa owsiki w dupie....

Siedz膮 dwa owsiki w dupie. Ojciec z synem. Syn pyta:
- Tato, jak wyjrz臋 z dupy na 艣wiat to co to jest to 偶贸艂te?
- To 偶贸艂te synu to s艂o艅ce.
- A to niebieskie?
- Niebieskie synu to niebo.
- A to zielone, tato?
- Zielone synu to trawa.
- Tato! Jaki pi臋kny jest ten 艣wiat, a tu tak brzydko i g贸wnianie! Czy nie mo偶emy 偶y膰 tam? Czemu my siedzimy ci膮gle w tej dupie?
- Bo to jest nasza Ojczyzna synu!

Kanibale z艂apali 3 bia艂ych...

Kanibale z艂apali 3 bia艂ych turyst贸w: Ruskiego, Amerykanina i Polaka. Odbywa si臋 rada plemienna, z kt贸rego co zrobi膮 (to znaczy, w jaki spos贸b go skonsumuj膮). Rusek - najg艂o艣niej protestowa艂, 偶e on jako obywatel CCCP itd... wi臋c nie my艣l膮c d艂ugo przeznaczyli go na zup臋. Amerykanin m贸wi:
- Jestem obywatelem USA, musz臋 porozumie膰 si臋 z konsulatem!
- Upiec go!
- A ty sk膮d jeste艣? - pyta w贸dz Polaka.
- Z Po... Po... z Polski.
- Polska! Tam studiuje m贸j syn! B膮d藕 moim go艣ciem bracie. Co b臋dziesz jad艂? Zup臋 czy mi臋so?

- Dlaczego na polowaniu...

- Dlaczego na polowaniu strzela艂 pan do swojego kolegi? - pyta s臋dzia na rozprawie.
- Wzi膮艂em go za sarn臋.
- A kiedy spostrzeg艂 pan swoj膮 pomy艂k臋?
- Kiedy sarna odpowiedzia艂a ogniem...

Czterech m臋偶czyzn gra...

Czterech m臋偶czyzn gra w pokera.
Pierwsi trzej maj膮 zawsze s艂abe karty, a czwarty zawsze mocne.
W ko艅cu ten co ma najs艂absze karty nie wytrzymuje i krzyczy:
- TO JAKI艢 KANT!
A ten co ma ci膮gle mocne odpowiada mu:
- Wyluzuj kolego, to na pewno nie kant, wiem bo sam tasowa艂em.

Przychodzi czarnosk贸ra...

Przychodzi czarnosk贸ra gwiazda rapu do sklepu obuwniczego, kt贸ry realizuje najdziwniejsze zam贸wienia. Maj膮 renom臋 sklepu, kt贸ry jest w stanie ka偶d膮 zachciank臋 spe艂ni膰. Podchodzi do najlepiej ubranego sprzedawcy i zagaja:
- Prosz臋 pana, szukam czego艣 naprawd臋 wyj膮tkowego. Chc臋 buty jakich nigdy nikt nie mia艂, cena w og贸le nie gra roli...
Sprzedawca pomy艣la艂 i zaczyna:
- Mog臋 panu zaproponowa膰 te przepi臋kne buty ze sk贸ry czarnej kobry, ta odmiana w臋偶a jest w艂a艣ciwie na wygini臋ciu, wi臋c cena nie b臋dzie ma艂a... 1500$
- No niby 艂adne, nawet mi si臋 podobaj膮, ale za ma艂o odjechane, mo偶e co艣 lepszego, cena nie gra roli...
- Mo偶emy zaproponowa膰 panu te... (si臋ga na wy偶sz膮 p贸艂k臋 i wyci膮ga buty ze z艂ot膮 podeszwa, wyszywane diamentami. Sznur贸wki tak偶e poz艂acane, co艣 niesamowitego).
- Przepi臋kne, ile?
- 5000$
- Jednak potrzebuj臋 czego艣 bardziej odjechanego, moi koledzy maj膮 podobne, ja potrzebuj臋 ich przebi膰.
Sprzedawca zas臋pi艂 si臋 ca艂y, my艣li, my艣li i zaczyna bardzo po cichu...
- Jest jedna para but贸w, absolutny unikat. Jedyna taka na 艣wiecie, bardzo droga bo i z kontrowersyjnego materia艂u - wyjmuje do艣膰 pospolicie wygl膮daj膮ce jasne buty - to buty z ludzkiej sk贸ry, rozumie pan powag臋 i to, 偶e cena nie b臋dzie ma艂a...
Raper u艣miechn膮艂 si臋 jedynie, takich to na pewno nikt nie b臋dzie mia艂, oczy mu si臋 za艣wieci艂y i pyta:
- Ile?
- 150 000$ i nie negocjujemy...
Raper pomy艣la艂 d艂u偶sz膮 chwil臋...
- No co艣 niesamowitego, ale za 150 000$? Nie macie ta艅szych?
- Mamy czarne, za 5,99$

艢miali si臋, gdy poszed艂em...

艢miali si臋, gdy poszed艂em na politologi臋. M贸wili, 偶e to bez przysz艂o艣ci, 偶e nie znajd臋 po tym pracy. Teraz to ja si臋 艣miej臋, gdy nak艂adam im mniej frytek lub nie dodam sosu.

Przychodzi klient do...

Przychodzi klient do sklepu i m贸wi:
- Poprosz臋 fafkulce!!
Sprzedawczyni m贸wi, 偶e nie sprzedaj膮 czego艣 takiego.
Na drugi dzie艅 klient m贸wi to samo:
- Poprosz臋 fafkulce!!
Na to sprzedawczyni odpowiada:
- Prosz臋 wyj艣膰!! Nie mam czego艣 takiego!!
Zrezygnowany klient m贸wi:
- no to poprosz臋 fa w spreju.

Student z biednego afryka艅skie...

Student z biednego afryka艅skiego pa艅stwa przychodzi do hydraulika:
- Prosz臋 pan. Sedes mi 藕le pracowa膰. Woda szybko lecie膰 i nie zd膮偶y膰 si臋 umy膰.