WY呕EBRANY LAPTOP...

WY呕EBRANY LAPTOP

Znajomy mieszkaj膮cy na drugim ko艅cu Polski cz臋sto molestuje mnie telefonami w stylu "pad艂 mi komputer (a nic nie robi艂em) i co teraz". Tak si臋 z艂o偶y艂o, 偶e odwiedzi艂 rodzin臋 w mojej okolicy i wy偶ebra艂 ode mnie na kilka dni laptopa. Dzwoni razu pewnego i m贸wi do mnie:
- Nie da si臋 wy艂膮czy膰.
M贸wi臋, 偶e wy艂膮cza si臋 tak samo jak jego desktopa. Odpowied藕:
- Hmm. Wyci膮gam wtyczk臋 z gniazdka i nic si臋 nie dzieje.

Mam 17 lat moja mama...

Mam 17 lat moja mama wczoraj pierwszy raz zostawi艂a mnie w domu sam膮. Napisa艂am do mojego ch艂opaka 偶e mam woln膮 chat臋 i mo偶emy to zrobi膰, a on na to sorry w艂a艣nie dosz艂em..

Na d艂ugi weekend wyjecha艂am...

Na d艂ugi weekend wyjecha艂am do rodzic贸w ch艂opaka. Stresowa艂am si臋, bo wiedzia艂am z jego opowiada艅 jacy s膮 surowi, a zale偶a艂o mi na tym, 偶eby zrobi膰 dobre wra偶enie. Oczywi艣cie na wst臋pie narobi艂am mn贸stwo gaf, wi臋c 偶eby zaplusowa膰 zaproponowa艂am, 偶e nast臋pnego dnia zrobi臋 obiad. Ch艂opak wraz z rodzin膮 wyszed艂 na kaw臋 do s膮siad贸w zostawiaj膮c mi ca艂y dom do dyspozycji. Postawi艂am wi臋c patelni臋 z dusz膮cymi si臋 warzywami na wolnym ogniu i posz艂am wzi膮膰 prysznic. Wkr贸tce poczu艂am sw膮d spalenizny, wi臋c za艂o偶y艂am pierwsze co by艂o pod r臋k膮 i pobieg艂am ratowa膰 warzywka. Niestety 艣ci膮gaj膮c spalon膮 patelni臋 z ognia elegancki szlafrok mojej przysz艂ej-niedosz艂ej te艣ciowej zaj膮艂 si臋 ogniem. Zgadnijcie, kto wszed艂 do domu akurat kiedy naga sta艂am na 艣rodku kuchni staraj膮c si臋 uratowa膰 reszt臋 szlafroka i nie upu艣ci膰 doszcz臋tnie spalonej patelni? YAFUD

Przychodzi McGuyver do...

Przychodzi McGuyver do sklepu:
-Poprosz臋 zestaw kluczy narz臋dziowych, szybko.
-Przykro nam, ale nie ma kluczy.
-A co jest?
-Ketchup
-Mo偶e by膰.

W mie艣cie Tucson le偶膮cym...

W mie艣cie Tucson le偶膮cym w stanie Arizona kobiety nie mog膮 nosi膰 spodni.
Z jednej strony to g艂upie ale z drugiej? Temperatura tam nie spada z tego co wiem raczej poni偶ej zera, wi臋c pewnie to jaki艣 facet postulowa艂, dba艂 o dobry wygl膮d ulic, no bo kobiety dobrze wygl膮daj膮 w sp贸dniczkach i sukienkach, prawda?
PS Ciekawe czy leginsy te偶 s膮 zabronione?

Dzisiaj w naszym salonie...

Dzisiaj w naszym salonie spad艂 reliktowy przeszklony kredens z lat 60. Zniszczony zosta艂 telewizor, figurki porcelanowe, jakie艣 szklanki i talerzyki (po艂owa rzeczy nie naszych, bo mieszkanie wynajmowane), dwie pary okular贸w, no i rzeczony kredens. M贸j ch艂opak przybieg艂 z kuchni, ogarn膮艂 wszystko beznami臋tnym spojrzeniem i zacz膮艂 chichota膰. Po chwili przypomnia艂 sobie o swoim modelu statku, odkopa艂 go i rozp艂aka艂 si臋 nad jego szcz膮tkami. YAFUD

PROBLEM Z RAKIETAMI...

PROBLEM Z RAKIETAMI

Ostatnio zmieni艂em robot臋 w armii na bardziej multimedialn膮 - tzn. wszystkie rodzaje si艂 zbrojnych pracuj膮 wesp贸艂-zesp贸l (mundurki kolorowe) czyli tyram w Inspektoracie Wsparcia Si艂 Zbrojnych. Mam tam kole偶k臋 lotnika jajcarza, pewnie jeszcze nie raz o nim napisz臋...
Zas艂yn膮艂 ju偶 pierwszego dnia jak wkr臋ci艂 jakiego艣 "zielonego", 偶e niby F-16 zawr贸ci艂y nad Atlantykiem bo wylecia艂y z ameryki na "letnich skrzyd艂ach i oponach".
Potem wyzwa艂 marynarza, 偶e oni nie tylko nie s膮 marynark膮, ale nawet nie kamizelk膮 wojenn膮... i jak go艣膰 si臋 broni艂, koronnym argumentem by艂o:
- Wy tam nawet celnych rakiet nie macie
- Jak to?
- No macie typu woda-woda i woda-powietrze, a nie woda-okr臋t, woda-samolot...
Marynarz wymi臋ka艂 d艂u偶sz膮 chwil臋.

U GINEKOLOGA...

U GINEKOLOGA

M贸j lekarz ginekolog, to taki ca艂kiem, ca艂kiem jest. To znaczy, kole偶anka stwierdzi艂a, 偶e straszny z niego ponurak i chyba nic nie jest w stanie go rozbawi膰. Taaa, powied藕 Iwonce, 偶e czego艣 nie zrobi...
Jako艣 nie mog臋 艣cierpie膰, gdy kto艣 wygl膮da na smutasa i jakie艣 CO艢 we mnie, rusza do walki z powag膮. Z ch臋ci膮 bym czasem zamordowa艂a w sobie, to CO艢, bo nie raz mi obciachu strasznego narobi艂o...
Mo偶e bym i odpu艣ci艂a i nie robi艂a z siebie pajaca, ale na moje dzie艅 dobry, nawet nie podni贸s艂 oczu znad papier贸w. A fe, nie艂adnie panie doktorze.
Wlaz艂am na fotel, a ten dalej co艣 tam pisze. G艂upio tak z go艂ym dupskiem siedzie膰, bo i przezi臋bi膰 si臋 cz艂owiek mo偶e wi臋c s艂odko zawie艣niaczy艂am:
- Ajm redi panie doktorze!
Jeszcze si臋 nie u艣miechna艂, ale ju偶 wykaza艂 czujno艣膰.
Po moim prosz膮cym:
- No i niech mi pan tylko nie m贸wi, 偶e podwozie do remontu... - chyba si臋 lekko u艣miechn膮艂. No i woda na m艂yn i dalej s艂odko paplam:
- Bo jak ostatnio co艣 z podwoziem by艂o nie tak, to przysz艂am do domu i m贸wi臋 do m臋偶a: 鈥濳ochanie, b臋dziesz musia艂 jaki艣 czas obej艣膰 si臋 bez seksu.鈥 A on mi na to: 鈥濩hyba ty kochanie...鈥
No i uda艂o mi si臋 wydoby膰 z pana doktora jakie艣 lekutkie hyhyhyhy.
Przy nast臋pnych wizytach si臋 rozkr臋ci艂.
- Pani Iwono, a zna pani ten stary numer z zegarkiem? Po badaniu w panice pyta si臋 pacjentki: 鈥濧 czy ja mia艂em zegarek?!!!鈥
Kiedy艣 tam:
- Uffff, jeszcze tylko par臋 pacjentek i koniec, ale martwi臋 si臋 czy z t膮 w tej falbaniastej sp贸dnicy nie b臋dzie k艂opot贸w...
- ???
- Bo wie pani, niekt贸re kobity, to si臋 wstydz膮 rozdziewa膰 i siadaj膮 na fotel w sp贸dnicach. Jak ta sobie te falbany na g艂ow臋 zarzuci, to gotowa mi si臋 tu udusi膰...
Generalnie okaza艂o si臋, 偶e doktor nie jest ponurakiem, tylko zm臋czony ogl膮daniem babskich ty艂k贸w.
- Znaczy jak pan przychodzi do domu, to raczej 偶ona nie ma co liczy膰 na zabaw臋 w doktora?
- No ostatecznie, to w laryngologa mo偶emy si臋 pobawi膰...

WAKACJE...

WAKACJE

Moja c贸ra, lat 5 po wej艣ciu do wody m贸wi:
- Tato, tu nie ma pod艂ogi...
Trzeba j膮 by艂o szybko 艂apa膰.

Przychodzi Michal Wisniewski...

Przychodzi Michal Wisniewski do lekarza....
Lekarz m贸wi:
- No nareszcie