#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Z pami臋tnika mafioza:...

Z pami臋tnika mafioza:
Adwokaci tak zdro偶eli, 偶e ostatnio taniej wychodzi kupi膰 s臋dziego.

Pewien dziennikarz postanowi艂...

Pewien dziennikarz postanowi艂 zrobi膰 wywiad na uczelni technicznej. Jednym z podstawowych pyta艅 by艂o okre艣lenie czasu jaki potrzeba na opanowanie j臋zyka chi艅skiego. Podchodzi do prof. dr hab. i pyta:
- Panie profesorze, ile pan potrzebuje czasu, aby nauczy膰 si臋 chi艅skiego?
- No tak, aby do艣膰 dobrze si臋 nim pos艂ugiwa膰 to 7 lat.
Idzie do doktora:
- Panie doktorze, ile pan potrzebuje czasu, aby nauczy膰 si臋 chi艅skiego?
- S膮dz臋, 偶e w ci膮gu 5 lat to bym si臋 nauczy艂.
Idzie do doktoranta i zadaje to samo pytanie. Doktorant odpowiada, 偶e 2 lata wystarcz膮. W ko艅cu podchodzi do studenta:
- Te stary, ile potrzebujesz czasu, aby nauczy膰 si臋 chi艅skiego?
Na co student spojrza艂 si臋 ze zdziwieniem i pyta:
- A na kiedy trzeba??

Idzie facet ko艂o 艣mietnika,...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Facet kupi艂 domek jednorodzinn...

Facet kupi艂 domek jednorodzinny i z tej okazji postanowi艂 urz膮dzi膰 impreze. Przysz艂o sporo ludzi, wi臋kszo艣膰 zabra艂a ze sob膮 swoje psy. Wpu艣cili je do ogrodu. Po jakim艣 czasie jak juz wszyscy byli nie藕le *upici, wyszli sobie do ogr贸dka 偶eby si臋 przewietrzy膰. Nagle doberman jednego z go艣ci przybiega i trzyma w pysku ma艂ego bia艂ego pudelka, ca艂ego w piachu. Facet patrzy przera偶ony na tego psa i m贸wi:
-Bo偶e, co ja teraz zrobi臋 !? Przecie偶 to jest pudel mojego s膮siada, on go niedawno kupi艂, to jeszcze szczeniak by艂...
Jeden z go艣ci wpada na pomys艂:
-To mo偶emy zrobi膰 tak: my tego psa umyjemy, wysuszymy, postawimy do budy i wyjdzie, 偶e niby pies mu zdech艂.
Jak pomy艣leli tak zrobili. Nast臋pnego dnia do faceta przychodzi jego s膮siad i m贸wi:
-Panie, ale tu si臋 dziwne rzeczy dziej膮! Pies mi zdech艂, ja go zakopa艂em, a teraz patrz臋- czysty w budzie siedzi...

Pewna rodzinka z Zag艂臋bia...

Pewna rodzinka z Zag艂臋bia (D膮browskiego, czego skrajnym przyk艂adem jest Sosnowiec) przeprowadzi艂a si臋 na 艢l膮sk. Ch艂opaczek by艂 nieszcz臋艣liwy bardzo, bo go koledzy przezywali "gorolem". W ko艅cu wymy艣li艂, 偶e on nie chce by膰 Gorol, tylko b臋dzie od dzisiaj Hanysem. Od razu pobieg艂 pochwali膰 si臋 mamie.
- Mamo! Ja nie jestem ju偶 gorolem, ja jestem Hanysem!
- Dobrze syneczku, ale porozmawiaj o tym z tat膮, bo mi si臋 obiad przypali.
Pobieg艂 wi臋c do taty z tym samym tekstem i tata te偶 go zby艂. Usiad艂 wi臋c w k膮cie i powiedzia艂 sobie:
- Dopiero 5 minut jest 偶ech Hanysem, a ju偶 mie te Gorole wkur.j膮!

Spotykaj膮 si臋 dwaj koledzy:...

Spotykaj膮 si臋 dwaj koledzy:
- Wczoraj mnie napad艂 bandzior.
- I co m贸wi艂?
- Pieni膮dze albo 艣mier膰!
- I co zrobi艂e艣?
- No sta艂em i 艣mierdzia艂em.

Rozmawiaj膮 dwa korniki:...

Rozmawiaj膮 dwa korniki:
- Ty, co dzisiaj na obiad?.
- Szwedzki st贸艂...

Przed jaskini膮 rozmawia...

Przed jaskini膮 rozmawia dw贸ch jaskiniowc贸w.
? Pijemy krystalicznie czyst膮 wod臋, oddychamy nieska偶onym powietrzem, jemy organiczne jedzenie ? m贸wi jeden.
? Dlaczego wi臋c do cholery umieramy w trzydziestym roku 偶ycia? ? dziwi si臋 drugi.

Do prezesa Jaros艂awa...

Do prezesa Jaros艂awa zg艂osi艂o si臋 kilku m艂odych ludzi w harcerskich strojach.
- Przychodzimy z propozycj膮 - zacz膮艂 najwy偶szy z grupy.
- O co chodzi?
- Chcemy postawi膰 pomnik Panu 艣p. Prezydentowi przed Pa艂acem, kt贸ry stanie w miejscu, gdzie nasi koledzy postawili krzy偶 zaraz po katastrofie. Co pan na to?
- Dobrze wiecie, 偶e ja jestem za od samego pocz膮tku!
- Wiemy i dlatego przychodzimy tutaj bezpo艣rednio do pana.
- Tylko, 偶e w艂adze miasta nie s膮 przychylne na t膮 lokalizacj臋!
- Nam pozwol膮 - dorzuci艂 drugi z grupy - mamy swoje sposoby!
- Na kiedy planujecie zako艅czenie prac?
- Do ko艅ca roku powinien stan膮膰!
- Jakiej wielko艣ci b臋dzie m贸j 艣p. brat?
- Wszystko zale偶y do tego, jak obfite opady 艣niegu b臋d膮 przed Bo偶ym Narodzeniem w stolicy.