ZAGORZAŁY FAN(ATYK)
Jadę ja sobie dzisiaj tramwajem nr 9. Kierowałem się na sam koniec trasy - Park Południowy, więc tramwaj zdążył niemal opustoszeć. Zostałem w nim: ja, starsza pani [SP], nie aż tak starsza pani [NTSP], mężczyzna i oczywiście motorniczy [M]. On sam miał chyba dzisiaj wyjątkowo kiepski dzień - wyciągał z biednego tramwaju, ile fabryka dała, przy okazji "dzwoniąc" sygnałem na każdego, kto mu zawadzał.
3 przystanki przed pętlą, mężczyzna wysiadł. Wtedy motorniczy z impetem otworzył drzwi wewnętrzne i wrzasnął do naszej pozostałej trójki:
[M] -DORN!!! DORN!!!
Wszyscy jak jeden mąż odpowiedzieliśmy mu wielkimi oczami ze zdziwienia. Ten zaś nie przestawał i wywiązała się rozmowa:
[M]- DORN!!! DOOORN!!!
[SP] - Co pan mówi?
[M] - DORN!
[NTSP] - Ten z "Klanu"?
[M] -NIE! DORN! LUDWIK!!!
[NTSP] - Że kto? Co?
[M] – Dorn! Wiedzą panie, Ludwik pierwszy! Ten, co w kamasze chce zakuwać!
[SP] - Ahaaaaa... I co w związku z tym?
[M] - Ten mężczyzna! Co wyszedł! Podobny do Dorna jak dwie krople wody!
I zatrzaskując ponownie drzwi, ruszył dalej. Panie zamurowało, ja nie mogłem powstrzymać się od śmiechu. Wszyscy troje czym prędzej wysiedliśmy na najbliższym przystanku, żeby broń Boże jeszcze gdzieś Tuska nie przyuważył.
YAFUD