#it
emu
psy
syn

Zawsze trzymamy si─Ö z...

Zawsze trzymamy si─Ö z ┼╝on─ů za r─Öce. Jak puszcz─Ö, to zaraz robi zakupy.

- Jak się skończyła Twoja...

- Jak si─Ö sko┼äczy┼éa Twoja k┼é├│tnia z ┼╝on─ů?
- Przyszła do mnie na kolanach!
- I co powiedziała?
- Szybko wyłaź spod łóżka Ty tchórzu!

Karze┼é o┼╝eni┼é si─Ö z kobiet─ů...

Karze┼é o┼╝eni┼é si─Ö z kobiet─ů s┼éusznych rozmiar├│w. Po nocy po┼Ťlubnej kobieta przychodzi do pracy ca┼éa poobijana. Kole┼╝anki pytaj─ů:
- O Matko! Co się stało? Pobił cię?
- Nieee... tylko ca┼é─ů noc po mnie skaka┼é krzycz─ůc - TO MOJE! TO WSZYSTKO MOJE!!!

M─ů┼╝ wraca z pracy i pyta...

M─ů┼╝ wraca z pracy i pyta ┼╝ony:
- Jak ci min─ů┼é dzie┼ä, s┼éodziaczku?
- Wszystko dobrze, kochanie! Ugotowa┼éam barszcz, usma┼╝y┼éam kotlety, sprz─ůtn─Ö┼éam pok├│j dzieci, zrobi┼éam pranie... Jutro, je┼Ťli znowu nie zap┼éacisz za Internet, to ci─Ö ZABIJ─ś!

┼╗ona do m─Ö┼╝a przegl─ůdaj─ůc...

┼╗ona do m─Ö┼╝a przegl─ůdaj─ůc wydruki z konta:
-Nie rozumiem, dlaczego miesi─ůc w miesi─ůc przesy┼éasz 500 z┼é komu┼Ť o nazwisku Menty, a imieniu Ali?

Przychodzi m─Ö┼╝czyzna...

Przychodzi m─Ö┼╝czyzna do lekarza i m├│wi, ┼╝e ma problem z przedwczesnym wytryskiem. Lekarz powiedzia┼é, ┼╝e przed "eksplozj─ů" musi si─Ö strasznie wystraszy─ç i poradzi┼é mu kupno pistoletu startowego (robi ogromny huk) i doda┼é ┼╝e ma przyj┼Ť─ç jutro, ┼╝eby powiedzie─ç jak by┼é.
Nast─Öpnego dnia
- jak było, niech pan opowiada - mówi lekarz
- niech pan sobie te porady w dup─Ö wsadzi, po prostu tragedia
- co się stało?
- jak przyszed┼éem do domu ┼╝onka le┼╝a┼éa ju┼╝ w ┼é├│┼╝ku gotowa do akcji. Wi─Öc zacz─Ö┼éi┼Ťmy od pozycji 69. Ja po 10 sakundach czu┼éem, ┼╝e d┼éu┼╝ej nie wytrzymam wi─Öc strzeli┼éem ze "startera" dwa razy. No i si─Ö zacz─Ö┼éo.
- co takiego? - pyta zaciekawiony lekarz
- nie do┼Ť─ç, ┼╝e ┼╝ona odgryz┼éa mi 5 cm ch**a, zesra┼éa si─Ö na twarz, to w dodatku z szafy wyszed┼é nagi s─ůsiad z r─Ökami podniesionymi do g├│ry.

┼╗ona robi wyrzuty m─Ö┼╝owi: ...

┼╗ona robi wyrzuty m─Ö┼╝owi:
- Wczoraj mia┼ée┼Ť jeszcze 100 z┼éotych, a dzi┼Ť nie masz ju┼╝ ani grosza. Gdzie si─Ö podzia┼éy pieni─ůdze?
- Dałem je jednemu staruszkowi. Po prostu nie mogłem mu odmówić.
- Od kiedy jeste┼Ť taki hojny wobec nieznajomych? Kim on by┼é?
- Barmanem.

Czterech ┼╝onatych m─Ö┼╝czyzn...

Czterech żonatych mężczyzn w niedzielne przedpołudnie gra w golfa. Przy trzecim dołku jeden z nich mówi:
- Nie macie poj─Öcia co musia┼éem przej┼Ť─ç, ┼╝eby dzisiaj z wami zagra─ç. Musia┼éem obieca─ç ┼╝onie, ┼╝e w przysz┼éy weekend pomaluj─Ö ca┼éy dom.
Na to drugi:
- To jeszcze nic, ja musiałem obiecać, że wykopię w ogródku basen...
Trzeci:
- I tak macie dobrze... ja b─Öd─Ö musia┼é przej┼Ť─ç ca┼ékowity remont kuchni...
Czwarty z graczy nie odezwa┼é si─Ö ani s┼éowem, ale oczywi┼Ťcie pozostali nie dali mu spokoju:
- A ty czemu nic nie m├│wisz? Nie musia┼ée┼Ť nic obieca─ç ┼╝onie ┼╝eby ci─Ö pu┼Ťci┼éa?
- Nie - odpar┼é czwarty. - Ja po prostu nastawi┼éem budzik na 5:30 rano. Gdy zadzwoni┼é, to szturchn─ů┼éem ┼╝on─Ö i spyta┼éem: "Seksik czy golfik?"
W odpowiedzi usłyszałem:
- Odpie*dol si─Ö, kije s─ů w szafie...

M─ů┼╝ do ┼╝ony :...

M─ů┼╝ do ┼╝ony :
┼╗ono wy┼Ťci┼éa┼Ť mi marynark─Ö ?
tak odpowiada ┼╝ona.
a wyczy┼Ťci┼éa┼Ť mi spodnie ?
tak.
a buty ?
a od kiedy buty maj─ů kieszenie?

Miesi─ůc miodowy. M┼éoda...

Miesi─ůc miodowy. M┼éoda para dopiero co zainstalowa┼éa si─Ö w hotelu.
M┼éody ┼╝onko┼Ť siedzi w ┼éazience na brzegu wanny po k─ůpieli i rozmy┼Ťla:
"No to si─Ö wpakowa┼éem na cacy. Jak ja jej teraz powiem, ┼╝e moje stopy ┼Ťmierdz─ů jak z┼éy duch, ┼╝e o skarpetkach nawet nie wspomn─Ö? Przez te par─Ö lat, jak si─Ö spotykali┼Ťmy udawa┼éo mi si─Ö to jako┼Ť ukry─ç, ale teraz? Na pewno odkryje ten m├│j przykry, cuchn─ůcy sekret..."
W tym samym czasie m┼éoda ┼╝onka siedzi na ┼é├│┼╝ku w sypialni i rozmy┼Ťla:
"No to pi─Öknie... Trzeba by┼éo by─ç szczer─ů od pocz─ůtku! Jak on teraz zareaguje na moj─ů ma┼é─ů tajemnic─Ö? Co on powie na to, ┼╝e strasznie ┼Ťmierdzi mi z ust? Przez te par─Ö lat jakim┼Ť cudem ukrywa┼éam to przed nim, ale teraz? Nie ma szans! Na 100% si─Ö zorientuje..."
Po jakim┼Ť czasie m─Ö┼╝owi zebra┼éo si─Ö na odwag─Ö. Wszed┼é do sypialni podszed┼é do ┼╝ony obj─ů┼é j─ů za szyj─Ö przysun─ů┼é do siebie i powiedzia┼é:
- Wiesz kochanie, musz─Ö Ci co┼Ť wyzna─ç...
- Ja te┼╝ musz─Ö Ci co┼Ť wyzna─ç...
- Rany Boskie - zjad┼éa┼Ť moje skarpetki!!!