#it
emu
psy
syn

- Zbychu, jak noc po┼Ťlubna? ...

- Zbychu, jak noc po┼Ťlubna?
- Człowieku... Jazda na maksa. Raz Alina na dole, za chwilę na górze. Od tyłu, z boku. Nogi na pagonach, ręce na zwisie. Kamasutra się chowa!
- Hehehe, no to kto pierwszy powiedział: "Starczy, już nie mogę!"?
- S─ůsiad zza ┼Ťciany.

Kobieta m├│wi znajomej,...

Kobieta m├│wi znajomej, ┼╝e wychodzi po raz czwarty za m─ů┼╝.
- Jak wspaniale! Mam nadziej─Ö, ┼╝e nie b─Ödziesz mia┼éa mi za z┼ée, je┼Ťli spytam, co si─Ö sta┼éo z twoim pierwszym m─Ö┼╝em?
- Zjad┼é truj─ůce grzyby i zmar┼é.
- Ale┼╝ tragedia! A drugi m─ů┼╝?
- On te┼╝ zjad┼é truj─ůce grzyby i umar┼é.
- Ale nieszcz─Ö┼Ťcie! Boj─Ö si─Ö spyta─ç, co si─Ö sta┼éo trzeciemu m─Ö┼╝owi.
- Zmarł z powodu skręcenia karku.
- Skr─Öcenia karku?
- Nie chcia┼é je┼Ť─ç grzyb├│w.

Do sypialni wchodzi m─ů┼╝...

Do sypialni wchodzi m─ů┼╝ i znajduje tam ┼╝on─Ö z jakim┼Ť facetem. Jest tak zaskoczony, ┼╝e nie mo┼╝e powiedzie─ç s┼éowa. Stoi jak wryty patrz─ůc na ┼é├│┼╝ko, a nast─Öpnie wzrok jego zatrzymuje si─Ö na ┼Ťcianie gdzie wisi poka┼║nych rozmiar├│w obraz z "jeleniem na rykowisku".
Tak!...przebiega mu przez my┼Ťl...teraz widz─Ö, ┼╝e to k***a portret przodka!

Młoda, atrakcyjna kobieta...

M┼éoda, atrakcyjna kobieta pojecha┼éa do sanatorium. Spotka┼éa tam Murzyna, no i zasz┼éa w ci─ů┼╝─Ö. Teraz, kilka miesi─Öcy p├│┼║niej, zastanawia si─Ö jak przygotowa─ç m─Ö┼╝a na narodziny Murzyni─ůtka. M├│wi do m─Ö┼╝a:
- Kochanie, ┼Ťni┼é mi si─Ö dzisiaj w nocy koszmar!
- Jaki koszmar? - pyta z zainteresowaniem m─ů┼╝.
- Śniło mi się, że urodziłam malutkiego Murzynka, z uszami większymi niż ma Jerzy Urban!
- Uspokój się, moja droga. To tylko zły sen.
Gdy nadszed┼é termin porodu, m─ů┼╝ zawi├│z┼é ┼╝on─Ö do kliniki. Nazajutrz rano oczekuje na wie┼Ťci pod oknami kliniki. Wreszcie w oknie pojawia si─Ö jego ┼╝ona.
- No i co, moja droga? Co urodzi┼éa┼Ť?
- Murzynka - m├│wi zmartwiona ┼╝ona.
- A uszy ma chocia┼╝ normalne?
- Tak.
- No to chwała Bogu!

M─ů┼╝ wyje┼╝d┼╝a w delegacj─Ö,...

M─ů┼╝ wyje┼╝d┼╝a w delegacj─Ö, wr├│c─Ö za 4 dni
- dobrze m─Ö┼╝u
- Godzin─Ö p├│┼║niej ┼╝ona dzwoni po kochanka, chwil─Ö p├│┼║niej kochanek jest w drzwiach.
Słuchaj rozbierz się i czekaj na mnie w łóżku.
W tym czasie wchodzi m─ů┼╝ do domu aby sprawdzi─ç czy ┼╝ona jest wierna, spotyka kochanka i m├│wi
- co ty tu robisz???
- twoja ┼╝ona zadzwoni┼éa po mnie ┼╝ebym j─ů zaspokoi┼é.
- S┼éuchaj zrobimy tak. ja wejde do szafy i chc─Ö was nakry─ç na gor─ůcym uczynku.
Kochanek nie maj─ůc wyboru zgadza si─Ö.
- Ju┼╝ jestem gotowa !! wchodzi zadowolon─ů ┼╝ona i dodaje zr├│b mi tak dobrze ┼╝ebym a┼╝ si─Ö zesika┼éa.
- zajrzy do szafy to si─Ö jeszcze zesra**

- Czy pan wie, ┼╝e pa┼äsk─ů...

- Czy pan wie, ┼╝e pa┼äsk─ů ┼╝on─Ö napad┼é dzi┼Ť jaki┼Ť bandyta?
- Co pan powie? A dok─ůd go odwie┼║li - do szpitala czy do kostnicy?

M─ů┼╝ do ┼╝ony:...

M─ů┼╝ do ┼╝ony:
- Przestań tresować tego psa, nic z niego nie będzie.
- Z tob─ů mi si─Ö uda┼éo, to z jamnikiem te┼╝ dam sobie rad─Ö!!

Kto jest lepszym ogrodnikiem?...

Kto jest lepszym ogrodnikiem? M─ů┼╝ czy ┼╝ona?
M─ů┼╝, dlatego ┼╝e ma dorodnego og├│rka i dwa dorodne pomidory.
A ┼╝ona - wydeptany trawnik i dziur─Ö po krecie.

Przed ┼Ťlubem m─ů┼╝ m├│wi...

Przed ┼Ťlubem m─ů┼╝ m├│wi do ┼╝ony:
- Kochanie mam 3 ┼╝yczenia!
- Jakie?
- Śniadanie o 8:00, czy jestem czy mnie nie ma.
- Dobrze.
- Obiad o 14:00, czy jestem czy mnie nie ma.
- OK
- Kolacja o 19:00, czy jestem czy mnie nie ma.
- Dobrze. W porz─ůdku.
- A czy ty masz jakie┼Ť pragnienia?
- Tak. Sex 3 razy dziennie! Czy jeste┼Ť czy Ci─Ö nie ma!!!

Zm─Öczony podr├│┼╝─ů facet...

Zm─Öczony podr├│┼╝─ů facet przybywa do hotelu. Bardzo zm─Öczony ca┼éodzienn─ů podr├│┼╝─ů, prosi recepcjonist─Ö o pojedynczy pok├│j. W czasie gdy recepcjonista wype┼énia┼é dokumenty, podr├│┼╝ny rozgl─ůda┼é si─Ö dooko┼éa. W holu zauwa┼╝y┼é blondynk─Ö, sex bomba. M├│wi recepcjoni┼Ťcie, ┼╝eby si─Ö chwil─Ö wstrzyma┼é, bo zaraz wr├│ci. Wr├│ci┼é z ow─ů blondynk─ů.
- Ach, co za niesamowite spotkanie, moja "żona" tutaj. Chyba będę potrzebował podwójnego pokoju na tę noc.
┼╗yczenie klienta rozkazem. Rano przychodzi uregulowa─ç rachunek.
- 3000 euro ?! Co to ma znaczy─ç ?! Sp─Ödzi┼éem tutaj tylko jedn─ů noc !
- Pan jedn─ů, ale pa┼äska ┼╝ona ju┼╝ 3 tygodnie.