#it
emu
psy
syn

- Zbychu, jak noc po┼Ťlubna? ...

- Zbychu, jak noc po┼Ťlubna?
- Człowieku... Jazda na maksa. Raz Alina na dole, za chwilę na górze. Od tyłu, z boku. Nogi na pagonach, ręce na zwisie. Kamasutra się chowa!
- Hehehe, no to kto pierwszy powiedział: "Starczy, już nie mogę!"?
- S─ůsiad zza ┼Ťciany.

Ojciec pana młodego delikatnie...

Ojciec pana młodego delikatnie wypytuje co się stało.
- Tato, to ju┼╝ koniec - m├│wi pan m┼éody - Jak tylko sko┼äczyli┼Ťmy si─Ö kocha─ç odruchowo po┼éo┼╝y┼éem na jej poduszce 200z┼é.
- No troch─Ö niezr─Öcznie wysz┼éo, ale twoja ┼╝ona nie my┼Ťla┼éa chyba, ┼╝e by┼ée┼Ť ┼Ťwi─Öty przed ┼Ťlubem. Na pewno si─Ö wszystko u┼éo┼╝y. ÔÇô uspokaja ojciec.
- Nie w tym problem tato. Ona odruchowo wydała mi 50zł reszty.

┼╗ona robi wyrzuty m─Ö┼╝owi: ...

┼╗ona robi wyrzuty m─Ö┼╝owi:
- Wczoraj mia┼ée┼Ť jeszcze 100 z┼éotych, a dzi┼Ť nie masz ju┼╝ ani grosza. Gdzie si─Ö podzia┼éy pieni─ůdze?
- Dałem je jednemu staruszkowi. Po prostu nie mogłem mu odmówić.
- Od kiedy jeste┼Ť taki hojny wobec nieznajomych? Kim on by┼é?
- Barmanem.

- Staszku, czy twoja...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Dw├│ch kumpli przy piwie:...

Dw├│ch kumpli przy piwie:
- Podobno niedawno si─Ö o┼╝eni┼ée┼Ť?
- Tak.
- Oho, to teraz ju┼╝ wiesz, czym jest prawdziwe szcz─Ö┼Ťcie.
- Nooo, wiem, ale ju┼╝ jest za p├│┼║no...

Wchodzi dw├│ch mocno zawianych...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Kieruj─ůca samochodem...

Kieruj─ůca samochodem ┼╝ona m├│wi do m─Ö┼╝a:
- Kochanie, ten pan biegnie przed samochodem... Co mam zrobi─ç?
- Skarbie, zjed┼║ jak najszybciej z chodnika!

Na pogrzebie 90-latka...

Na pogrzebie 90-latka 18-letnia wdowa strasznie rozpacza. Opiera si─Ö o swoj─ů przyjaci├│┼ék─Ö i ze ┼ézami w oczach m├│wi:
- To wszystko przeze mnie!
- Jak to? - pyta się przyjaciółka
- No bo zawsze w niedziele kochali┼Ťmy si─Ö w rytm bij─ůcych dzwon├│w! A on by jeszcze ┼╝y┼é gdyby pod naszym oknem wtedy nie przeje┼╝d┼╝a┼éa stra┼╝ po┼╝arna na sygnale!

Zdzichu woła Jolkę:...

Zdzichu woła Jolkę:
- Te Jola, chodź no tu, weź no zobacz, bo chyba miliona wygrałem w Lotto.
Jolka sprawdza:
- Faktycznie, to co mi kupisz?
- Tobie? Poszła mi do garów.
No i tak si─Ö Zdzichu zastanawia, co by tu sobie kupi─ç?
- Mam - pomy┼Ťla┼é - zawsze chcia┼éem mie─ç Mercedesa.
Jedzie do salonu Merca, wpada, a tam...?
...ju┼╝ na niego czekaj─ů.
- Dzie┼ä dobry, witamy, jest pan naszym milionowym klientem. Prosz─Ö sobie wybra─ç model Merca w prezencie i od nas milion "baksow" extra. Zdzichu twardy ch┼éop, ale ma┼éo si─Ö nie rozp┼éaka┼é ze szcz─Ö┼Ťcia. Jedzie tym Merolem do domu, g┼éaszcze walizk─Ö z wygran─ů i drug─ů - prezent od Mercedesa, a┼╝ tu nagle... ...po hamulcach!... (zatrzyma┼é si─Ö)
- Przecież zawsze chciałem mieć jeszcze Rolexa - i zawraca.
Wpada do salonu Kruka, a tam.... (sta┼éa ju┼╝ historia) ju┼╝ na niego czekaj─ů... orkiestra, tort, telewizja....
- Dzień dobry, jest pan naszym milionowym klientem. Proszę sobie wybrać dowolny model biżuterii i od nas dodatkowo milion "baksów". Zdzichu nie wytrzymał, rozpłakał się jak dzieciuch.
Jedzie Merolem do domu, spogl─ůda co chwil─Ö na Rolexa i trzy walizki pe┼éne szmalu, a┼╝ tu nagle... ... po hamulcach! (zatrzyma┼é si─Ö)
- Kurcze - zachcia┼éo mu si─Ö kupk─Ö zrobi─ç, tylko jak? Gdzie? W ┼Ťrodku drogi? Co chwil─Ö mijaj─ů go inne samochody?
- Aaaaa, bogaty jestem - pomy┼Ťla┼é - sta─ç mnie, mog─Ö sobie wej┼Ť─ç do rowu (przydro┼╝nego) i po robocie.
Tak zrobi┼é. Wszed┼é do rowu i zaj─ů┼é si─Ö ... (tym, po co tam wszed┼é), a┼╝ tu nagle...!
- Kurcze, ┼╝e te┼╝ nie pomy┼Ťla┼éem, ┼╝eby wzi─ů─ç jaki┼Ť papier do wytarcia!
- Aaaaa, bogaty jestem, co mi tam.
I zamierza pos┼éu┼╝y─ç si─Ö wystaj─ůc─ů k─Öpka trawy. Ci─ůgnie, ci─ůgnie... a┼╝ tu nagle! Jak go co┼Ť z boku nie palnie!
- Czy┼Ť ty zwariowa┼é Zdzichu!!?? Nie do┼Ť─ç, ┼╝e w ┼é├│┼╝ko narobi┼ée┼Ť, to jeszcze chcesz mi wszystkie w┼éosy z p***y wyrwa─ç!?

Rozmowa w poci─ůgu:...

Rozmowa w poci─ůgu:
- Ja, prosz─Ö pana, najmilsze godziny zawdzi─Öczam filmom.
- Nie wiedziałem, że z pana taki kinoman.
- To nie ja chodz─Ö do kina, ale moja ┼╝ona.