psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

ZIEŃ ŚWIRA...

ZIEŃ ŚWIRA

Dzień Świra w serwisie Gsm...

- Dzień dobry! Przyniosłam telefon do naprawy.
- Dzień dobry. Jaki jest objaw usterki?
- Nooo pokazuje mi się na ekraniku "Włóż kartę sim".
- A czy karta sim jest wewnątrz aparatu?
- Nieeee skądże... I w tym właśnie jest problem!

Chwila odpoczynku...i następny klient....

- Dzień dobry! Wie Pan mam telefon do naprawy. Taka głupia sprawa, antenka pochlapała mi się piwem i nie mogę dzwonić ani wysyłać smsów.
- Proszę pokazać telefon... (chwila klikania po telefonie)... Proszę Pani, po wnikliwych oględzinach stwierdzam iż ma Pani zero złotych na koncie. Doładowanie konta załatwi sprawę.

PIERWSZA POMOC...

PIERWSZA POMOC

Moje młode, sztuk dwie, on 6 lat, ona 4. Kąpią się razem, zabawa w wannie na całego i nagle słyszę..
Ona - chodź, pobawimy się w lekarza..
Żaróweczka mi zabłysła, ale patrzę co będzie.
Kazała mu się położyć na plecach, usiadła na nim i nagle z całej siły srrruu mu plaskacza w oba policzki...
On - czemu mnie bijesz?!!!
Ona - ja cię nie biję, ja cię ratuję..
Boję się przyszłości....

Tysiące dziewczyn w Polsce...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Ustawiłem fragment piosenki...

Ustawiłem fragment piosenki Justina Biebera jako nagranie poczty głosowej. Jeżeli ktoś wytrzyma do sygnału sprawa będzie naprawdę poważna.

ZDANY TEST...

ZDANY TEST

Siedzę na nockach więc co robić - śmigam po Monsterze i "tyły czytelnicze" nadrabiam. no i właśnie doszłam w Autentykach do tego o Panu Tadeuszu.
No i nie wiele myśląc rzuciłam do chłopaków za plecami:
- Co jest na początku "Pana Tadeusza"?
Kurcze, na siedem odpowiedzi sześć brzmiało:
- NAKRĘTKA....

MOŻE SIĘ NIE NADAĆ...

MOŻE SIĘ NIE NADAĆ

Organizowałem mini-szkolenie dla kolegów w pracy. W tym celu, wynajęliśmy pomieszczenie w pobliskiej Wyższej Szkole Nieruchomości. Podczas instalowania rzutnika, stwierdziłem, że obraz będzie zbyt nisko na ścianie i dobrze było rzutnik na czymś oprzeć. Dziarsko udałem się więc do recepcji, by zapytać czy nie mają na zbyciu jakichś książek. Recepcjonistką była - nomen omen - młodą blondynką. Pytam:
- Przepraszam, czy ma Pani może pożyczyć na godzinę jakąś grubą książkę, bo chciałbym podłożyć pod rzutnik. Najlepsza byłaby książka telefoniczna.
- Tak. Mam, ale nie wiem, czy się panu przyda, bo jest z 2001 roku.

Sytuacja sprzed dwóch godzin...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

NA NARTACH...

NA NARTACH

Wspominaliśmy dzisiaj z mą lubą, jak to uczyliśmy się jeździć na nartach tej zimy (wtedy jeszcze nie razem). Tzn. ona się uczyła, a ja ją wspierałem duchowo pokrzykując czasami na oślej łączce, że dobrze jej idzie. A szło jej gorzej niż tak se....
Przechodząc do meritum - luba kupiła sobie nowy osprzęt narciarski prosto ze sklepu. Zdarzyło się wtedy tak, że podjechał do niej szczyl 14-letni i nawiązał się taki dialog ([s]zczyl, [l]uba)
[s] - Cześć wypasione ma pani narty.
[l] - Dzięki, niedawno kupiłam.
[s] - Aha, czy może mi je pani dać lub odsprzedać? Widzę, że pani raczej do niczego się nie

Złote usta naszych komentatoró...

Złote usta naszych komentatorów sportowych:

> Jeszcze trzy ruchy i Otylia będzie szczęśliwa.
> Gruchała jest taka, że cieszy się z każdego pchnięcia.
> Rosjanki osiągnęły szczyt w niewłaściwym miejscu, w niewłaściwym czasie i właściwie zupełnie niepotrzebnie.
> W tej chwili, że się tak wyrażę, zaliczonych mamy 17 zawodniczek.
> Filimonow jest cudownie miękki, wspaniale pracuje udami.
> No...motywację ręczną zastosował przez klepanie.
> Nie ma już ręki, nie ma już nogi, został mu brzuch.
> Takie ma wciągnięcie, jakby go jakaś wciągarka na te płotki wciągała.
> Swiderski nawet gdyby się rozmnożył to nic nie pomoże, gdy go koledzy
nie pokryją.
> Ruch dwudziestu chłopa na rowerach powoduje ożywczy ruch powietrza
> Wiatr wieje im w plecy tzn. wieje im w twarz, bo przecież płyną tyłem
do przodu.
> A teraz wychodzi Bułgar z Bułgarii.
> A teraz wychodzi rosyjski Gruzin polskiego pochodzenia.
> Duńczycy doganiają Rosjan, którzy ścigają Duńczyków.
> Biegnie Smolarek lewą stroną, po prawej puszcza Bąka.
> Adam Małysz skoczył 125 metrów. Czy Janne Ahonen go przeleci?
> Jadą! Całym peletonem. Kierownica obok kierownicy, pedał przy pedale.
> Trener Włoch rozkłada ręce, trzymając się za głowę.
> Nawet nie pseudokibiców a bandytów, bo tak trzeba nazwać tych
dżentelmenów.
> Zawodnicy są tak zaangażowani w walkę, jak aktorki filmów porno w dialogi
> Mecz zaczyna się za 15 minut, a wynik ciągle jest ten sam.
> Podczas meczu piłkarskiego nad stadion opada gęsta mgła.
> Sprawozdawca telewizyjny komentuje: - Jak państwo widzą,zawodników już nie widać!
> Kibiców szwedzkich nie ma zbyt dużo, ale za to nie grzeszą urodą.
> Dostałem sygnał z Warszawy, że mają już państwo obraz,więc możemy
spokojnie we dwójkę oglądać mecz.
> Pani Szewińska nie jest już tak świeża w kroku, jak dawniej.
> Mówię państwu, to jest naprawdę niezwykła dziewczyna. Dwie ostatnie noce spędziła poza wioską.
> Na trybunach nie ma żony Michała Bąkiewicza. Może dlatego, że nie jest żonaty.
> Zawodniczka nawiązała łączność z koniem.
> Siatkarze plażowi są często samotni, bo nie mają czasu na założenie rodziny. Ale są za to bardzo rodzinni.
> Obrona Mike'a coraz bardziej śmierdzi. Jak dworcowa knajpa.
> Polak walczy z Murzynem - to ten w czerwonych spodenkach.
> Szurkowski, cudowne dziecko dwóch pedałów.
> Na stadionie nikt nie siedzi, nikt nie stoi - wszyscy stoją.
> Nogi piłkarzy są ciężkie jak z waty.
> Można to wyczytać z wyrazu twarzy konia, gdy jest zbliżenie.
>Jeśli Tyson podniesie się po tym ciosie, to będzie największy cud od zmartwychwstania Łazarza.

Moja żona miała termin...

Moja żona miała termin porodu na przyszły weekend, jednak w ten piątek koło południa zadzwoniła do mnie z informacją, że zaczyna rodzić. Wsiadłem szybko w samochód i po kilku minutach byłem już przed blokiem. Nie miałem czasu żeby zaparkować na miejscu parkingowym więc zatrzymałem się na chodniku zaraz przed wejściem i pobiegłem na górę. Kiedy zszedłem razem z żoną na dół niespełna 10min później na całej powierzchni przedniej szyby miałem naklejki z "karnymi kut***", których w żaden sposób nie dało się odkleić. Trasę do szpitala pokonałem z głową wystawioną przez boczną szybę. YAFUD