Mąż z żoną jedzą zupę, nagle żona oblała sobie bluzkę i mówi: - No nie! Wyglądam jak świnia. A mąż na to: - No. I jeszcze zupą się oblałaś.
Przychodzi baba do męża i mówi: - Kupisz mi Stasiu nową suknię? Na co Stachu odpowiada: - Sama jesteś suknia, rozpruta jak poszewka teściowej...