- Wasia ma żonę jak traktor... - Tak ciągnie? - Nie, stale coś tam warczy.
Kowalski wraca z żoną z pogrzebu teściowej. Nagle z dachu spada dachówka i rozbija się kilka centymetrów od jego nóg. - Widzisz kochanie – komentuje Kowalski – twoja mamusia jest już w niebie.