#it
emu
psy
syn

blondynka w pracy

Ci─ůgnie facet dziecko...

Ci─ůgnie facet dziecko za n├│┼╝k─Ö po schodach, dzieciak g┼é├│wk─ů wali o stopnie. Przechodzi s─ůsiadka i m├│wi:
- Prosz─Ö uwa┼╝a─ç, bo mu berecik spadnie.
- Nie, dobrze przybiłem.

- Kochanie! W mi┼éo┼Ťci...

- Kochanie! W mi┼éo┼Ťci tak bywa, ┼╝e jeden najmniejszy gest, potrafi z┼éagodzi─ç wszystkie napi─Öcia i zwady.
- Wi─Öc?
- Wi─Öc zdejmij te majteczki wreszcie!

Senator K. b─Öd─ůc na dorocznym...

Senator K. b─Öd─ůc na dorocznym zje┼║dzie swojej partii, pozna┼é pi─Ökn─ů i inteligentn─ů kobiet─Ö.
Tego┼╝ samego wieczora zaprosi┼é j─ů do swego pokoju, gdzie ponadto stwierdzi┼é, ┼╝e zaletom umys┼éu w niczym nie ust─Öpuje boskie cia┼éo owej pani.
Niestety zauroczony pan senator, mimo stara┼ä jej i swoich - nie stan─ů┼é na wysoko┼Ťci zadania. Nazywaj─ůc rzeczy po imieniu, panu K. przez ca┼éy wiecz├│r "to" wisia┼éo jak szmata na kiju!
Po przyje┼║dzie do domu i wieczornym prysznicu pan K. wchodzi do sypialni. Widzi tam sw─ů ┼╝on─Ö w wymi─Ötym szlafroku, w papilotach, zajadaj─ůc─ů - mlaskaj─ůc g┼éo┼Ťno - jakie┼Ť czekoladki.
Do tego zielona maseczka na twarzy...
I wtedy pan K. stwierdzi┼é co┼Ť dziwnego. Poczu┼é nagle ┼╝e doznaje ogromnego wzwodu.
Totalnie zaskoczony spojrza┼é w┼Ťciekle na d├│┼é i warkn─ů┼é cicho przez z─Öby:
- Ty prymitywny, wredny sk*rwysynu! Dzi─Öki tobie ju┼╝ wiem dlaczego ludzie wymy┼Ťlili przezwisko TY CH*JU!

Dzień dobry. Jestem z...

Dzie┼ä dobry. Jestem z komitetu osiedlowego, zbieram datki na budow─Ö basenu. Czy m├│g┼éby pan co┼Ť da─ç na ten szczytny cel?
- Oczywi┼Ťcie, ch─Ötnie dam trzy wiadra wody...

Na przystanku autobusowym...

Na przystanku autobusowym stoi gazeciarz i krzyczy:
- Sensacja, sensacja! W naszym mie┼Ťcie ju┼╝ 56 ofiar!!!
Zaciekawiony przechodzień kupuje od niego gazetę.
Po chwili sprzedawca wrzeszczy:
- Sensacja, sensacja! W naszym mie┼Ťcie ju┼╝ 57 ofiar!!!

W byłym ZSRR wyprodukowano...

W by┼éym ZSRR wyprodukowano tak cienki drucik, ┼╝e by┼é widoczny jedynie pod pot─Ö┼╝nym mikroskopem. Zadowoleni wys┼éali sw├│j produkt do Szwajcarii aby si─Ö pochwali─ç swoj─ů precyzj─ů.
Po tygodniu przesy┼éka wr├│ci┼éa, niby w nienaruszonym stanie. Dopiero do┼é─ůczony list wyja┼Ťni┼é ca┼é─ů spraw─Ö.
- My z drucika zrobili┼Ťmy rurk─Ö!

Przychodzi facet do pubu,...

Przychodzi facet do pubu, kładzie 100 złotych na barze i mówi do
barmana:
- Nalej mi, bo zaraz padnę! Dowiedziałem się dzisiaj, że mój ojciec
jest gejem.
Za dwa tygodnie ten sam facet przychodzi, kładzie forsę i mówi:
- Nalej, bo zaraz padnę! Dowiedziałem się, że mój brat jest gejem.
Po tygodniu facet znów przychodzi i bez słowa kładzie 100 złotych
na blacie.
Barman pyta:
- Czy jest kto┼Ť w twojej rodzinie, kto sypia z kobietami?
- Tak, moja ┼╝ona. W┼éa┼Ťnie si─Ö o tym dowiedzia┼éem...Nalej.