Rozmowa dwóch facetów: - Jestem człowiekiem, która zważa na swoje słowa. - Luz, kapuję. Ja też jestem żonaty.
ZAGADKOWE NADZIENIE
Tym razem obserwacja dotyczy sklepu spożywczego. Osoby: klient[k] oraz sprzedawczyni [s]. [k] - prosze Pani, z czym są te jagodzianki? [s] - ... -z nadzieniem ziemniaczanym.
Czy słowo "klient" nie jest tutaj za bardzo na wyrost? Jeśli w końcu nie udało mu się do dobrać do wózka, to może też wcale nie poszedł na zakupy??