Miauczki to bardzo wymagające stworzonka, aby zapewnić im rozrywkę trzeba się podrapać w głowę i coś wymyślić, dlatego karmiciele tak szybko łysieją...
Właściciele wykąpali Stanleya, więc ten biegał po pokoju jak szalony. Pewnego jednak razu zapomniał użyć mocy i nie wzniósł się w powietrze, co skończyło się tak, jak musiało się skończyć.
Postawny kot "ukradł" ulubioną zabawkę swojemu lokatorowi - tchórzliwemu terierowi. Zwierzak postanowił ją odzyskać, jednak z nieudolnym skutkiem.
Jego sposoby przejęcia maskotki są tak samo zabawne jak nieskuteczne. Właściciel zwierząt uwiecznił zajście kamerą i wrzucił filmik do sieci.