Na barana - Myszka.tv

Kapitan stoj膮cy na mostku...

Kapitan stoj膮cy na mostku kapita艅skim dostrzega nieprzyjacielsk膮 torped臋 zmierzaj膮c膮 w kierunku statku i przywo艂uje bosmana.
- Id藕 do marynarzy i powiedz im, 偶e za chwil臋 statek wyleci w powietrze. Tylko zr贸b to tak, 偶eby nie wywo艂a膰 paniki.
Bosman schodzi pod pok艂ad statku i wo艂a do marynarzy graj膮cych akurat w karty:
- Ch艂opaki! Za chwil臋 uderz臋 pi臋艣ci膮 w st贸艂 i nasz statek rozpry艣nie si臋 w drzazgi.
Marynarze wybuchaj膮 艣miechem.
Bosman podwija r臋kaw i z ca艂ej si艂y wali pi臋艣ci膮 w st贸艂.
W tej samej chwili statek rozlatuje si臋 na dwie cz臋艣ci i zaczyna ton膮膰.
Po kilku minutach w艣r贸d morskich fal spotykaj膮 si臋 p艂yn膮cy na ko艂ach ratunkowych: kapitan i bosman.
Kapitan zdziwiony:
- Nic nie rozumiem, przecie偶 torpeda przesz艂a obok.

Przychodzi 19-letnia...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Wychodzi d偶d偶ownica z...

Wychodzi d偶d偶ownica z ziemi patrzy a tam druga d偶d偶ownica,wi臋c m贸wi do niej: Dzie艅 dobry, na co ona odpowiada: Co dzie艅 dobry?W艂asnej dupy nie poznajesz??

Przychodzi stara babcia...

Przychodzi stara babcia do apteki i m贸wi:
- Poprosz臋 200 prezerwatyw
Farmaceutka patrzy na ni膮 z niedowierzaniem, ale poda艂a jej ca艂y karton.
Nie wytrzyma艂a jednak i pyta:
- Przepraszam, ale po co pani te prezerwatywy?
A babcia na to:
- A no telewizor mi si臋 popsu艂, przyszed艂 majster i powiedzia艂, 偶ebym kupi艂a bezpieczniki, bo b臋dzie du偶o p***dolenia.

M贸j ojciec by艂 t臋py...

M贸j ojciec by艂 t臋py
Pewien m艂odzieniec poskar偶y艂 si臋 Markowi Twainowi, 偶e nie rozumie go ojciec.
- W m艂odo艣ci mia艂em podobny problem - powiedzia艂 pisarz. - Gdy mia艂em szesna艣cie lat m贸j ojciec by艂 taki t臋py, 偶e nie mog艂em z nim wytrzyma膰. Natomiast, gdy sko艅czy艂em dwadzie艣cia cztery lata, nie mog艂em si臋 nadziwi膰, jak on zm膮drza艂 przez te osiem lat!

Budzi si臋 Cygan po operacji...

Budzi si臋 Cygan po operacji i w krzyk:
- Aaaaa!!! Nie czuj臋 nogi, nie czuj臋 nogi!!!
- Prosz臋 pana - odpowiada piel臋gniarka - Prosz臋 si臋 uspokoi膰. Musieli艣my j膮 panu umy膰 do operacji...

Dwie blondynki stoj膮...

Dwie blondynki stoj膮 na przystanku. Jedna m贸wi do drugiej:
-Jakim jedziesz autobusem?
-Z numerem 1. a ty?
-Z numerem 2.
Nagle przyje偶d偶a autobus z numerem 12.
Jedna m贸wi do drugiej:
-Ooo鈥 Jedziemy razem

Pacjentka skar偶y艂a si臋...

Pacjentka skar偶y艂a si臋 lekarzowi ,偶e moczy si臋 w nocy. Lekarz zapyta艂 o genez臋 tego zjawiska. Odpowiedzia艂a ,偶e co noc 艣ni si臋 jej krasnoludek i pyta -Lejemy ? - No i ja lej臋, Szanowny Panie Doktorze-konstatuje pacjentka ,ko艅cz膮c wyw贸d. Lekarz ,zas臋pi艂 si臋, po czym rzek艂.- Droga Pani, je艣li dzi艣 w nocy przyjdzie krasnoludek i zapyta - Lejemy ? Prosz臋 mu stanowczo odpowiedzie膰 -Nie, nie lejemy.Po偶egnali si臋 i nast臋pnego dnia...No i jak tam Szanowna Pani -pomog艂o ? -W pewnym sensie Panie Doktorze. Doktor zmarszczy艂 czo艂o i dr膮偶y艂-A czy pojawi艂 si臋 krasnoludek ? -Tak. A czy zapyta艂 czy "Lejemy"? - Tak. Odpowiedzia艂a mu Pni stanowczo -"Nie,nie lejemy "? Tak! I mimo wszystko Szanowna Pani la艂a ?! Nie !!! No wi臋c sukces ,prosz臋 Pani, gratuluj臋. Nooooo, niezupe艂nie ,Panie Doktorze...Zapyta艂: A mo偶e ma艂e sranko ?