#it
emu
psy
syn

Charlie The Unicorn (napisy PL)

Arabski dyplomata wizytuj─ůcy...

Arabski dyplomata wizytuj─ůcy pierwszy raz USA by┼é na obiedzie w Departamencie Stanu. Wielki Emir nie by┼é przyzwyczajony do takiej ilo┼Ťci soli w jedzeniu (frytki, sery, salami itp.) wi─Öc co chwila wysy┼éa┼é swojego s┼éu┼╝─ůcego Abdula po szklank─Ö wody. Raz po raz Abdul zrywa┼é si─Ö i wraca┼é z pe┼én─ů szklank─ů, a┼╝ pewnego razu wr├│ci┼é z pustymi r─Ökami.
- Abdul, synu brzydkiego wielb┼é─ůda, gdzie moja woda? - za┼╝─ůda┼é wyja┼Ťnie┼ä Wielki Emir.
- Tysi─ůckrotne przeprosiny, o Najja┼Ťniejszy - wyj─ůka┼é za┼éamany Abdul. - Bia┼éy cz┼éowiek siedzia┼é na studni!

Morze Północne, lodowaty...

Morze Północne, lodowaty wicher hula jak cholera. Na pokładzie statku stoi dwóch marynarzy.
- W tak─ů pogod─Ö z go┼é─ů g┼éow─ů? Gdzie masz swoje nauszniki? - pyta jeden.
- Od czasu nieszcz─Ö┼Ťliwego wypadku ju┼╝ ich nie nosz─Ö.
- Jakiego nieszcz─Ö┼Ťliwego wypadku??
- Kumpel zapraszał na wódkę, a ja nie słyszałem..

- ┼Üwiatem rz─ůdzi mi┼éo┼Ť─ç....

- ┼Üwiatem rz─ůdzi mi┼éo┼Ť─ç. Ja na przyk┼éad kocham wypi─ç.

Zaton─ů┼é statek. Ocaleni...

Zaton─ů┼é statek. Ocaleni p┼éyn─ů wp┼éaw szybko trac─ůc si┼éy. Nagle widz─ů wysp─Ö. Dobywaj─ůc resztk─ů si┼é, krzycz─ů uradowani:
- Ziemia, ziemia!
A z wyspy słychać:
- Jedzenie, jedzenie!

Idzie Ruski w jednym...

Idzie Ruski w jednym bucie, spotyka innego - bosego.
Bosy pyta:
- Co, zgubił?
- Nie, znalazł.

Platformie zaczynaj─ů...

Platformie zaczynaj─ů drastycznie spada─ç sonda┼╝e, w zwi─ůzku z tym Tusk postanawia chwyci─ç si─Ö ostatniej deski ratunku - pomocy z g├│ry. Modli si─Ö wi─Öc:
- Panie Bo┼╝e, wiem, mia┼éem nie kl─Öka─ç przed ksi─Ödzem, ale je┼╝eli przegram wybory i ludzie odkryj─ů ile ukradli┼Ťmy, to mnie zabij─ů. Prosz─Ö, pom├│┼╝ mi...
Nieoczekiwanie odzywa si─Ö B├│g:
...- Donek, nigdy ci─Ö za bardzo nie lubi┼éem, ale niech ci b─Ödzie. Uradowany premier zwo┼éuje konferencj─Ö prasow─ů nad jeziorem i m├│wi:
- Jestem prawdziwym cudotw├│rc─ů i zaraz to udowodni─Ö. Zobaczycie, b─Ödzie wam si─Ö ┼╝y┼éo lepiej!
Podchodzi do jeziora i zaczyna chodzi─ç po wodzie. Czeka na aplauz, zamiast tego leci kamie┼ä. Drugi, trzeci, w ko┼äcu ca┼éa lawina. Donald wpatruje si─Ö zdziwiony, a ludzie krzycz─ů: I to ma by─ç premier? Nawet p┼éywa─ç nie umie!

W s─ůdzie toczy si─Ö rozprawa...

W s─ůdzie toczy si─Ö rozprawa w sprawie malwersacji. Na kolejnego ┼Ťwiadka zostaje wezwana sekretarka szefa ÔÇô m┼éoda, urocza blondynka.
-Czy wie pani, co pani grozi za sk┼éadanie fa┼észywych zezna┼ä? ÔÇô pyta s─Ödzia po przes┼éuchaniu kobiety?
-Tak ÔÇô odpowiada z u┼Ťmiechem dziewczyna. ÔÇô Szef mi co┼Ť wczoraj wspomina┼é o dwustu tysi─ůcach dolar├│w i futrze z norek.

Śnieżka, herkules i cvasimodo...

┼Ünie┼╝ka, herkules i cvasimodo id─ů do zwierciade┼éka. Pierwsza od zwierciad┼éa wychodzi ┼Ťnie┼╝ka i krzyczy: hura jestem najpi─Ökniejsza na ┼Ťwiecie!!
Drugi wychodzi herkules i krzyczy: hura jestem najsilniejszy!!
Trzeci wychodzi cvasimodo jest cały naburmuszony i mówi: k***A KTO TO JEST KRZYSZTOF CUGOWSKI???!!!!!

Sprz─ůtaczka zosta┼éa zgwa┼écona...

Sprz─ůtaczka zosta┼éa zgwa┼écona w pewnym biurze. Policjant j─ů przes┼éuchuje:
- No, proszę pani, jak do tego doszło?
- My┼éam pod┼éog─Ö kl─Öcz─ůc na kolanach, nagl─Ö czuj─Ö ┼╝e kto┼Ť jest z ty┼éu i mnie zgwa┼éci┼é.
- To czemu pani nie uciekała?
- Na wymyte?!