- Dlaczego na polowaniu strzelał pan do swojego kolegi? - pyta sędzia na rozprawie. - Wziąłem go za sarnę. - A kiedy spostrzegł pan swoją pomyłkę? - Kiedy sarna odpowiedziała ogniem...
Do Kowalskiego przychodzi kolega: - Zastałem Staszka? - Tak, ale jest zajęty. - A co robi? - Maluje jajka na Wielkanoc. - Phi, ale elegant!