Wystarczyło go natrzeć kocem i chwilę później straszył już swoim wyglądem
Tu zakręcił, tam pomieszał, tu coś pstryknął i wyszło. I wciąż nie wiem jak. Może nie zwala z nóg, ale jest dobre.
Niby takie proste...
Zapraszam do oglądania moich umiejętności z dziedziny Street Workoutu, zapraszam wszystkich do uprawiania tego pięknego sportu.
Śmiałek, który poświęcił się dla was, żebyście mogli oglądać taki fajny filmik nazywa się Nick Jordan. Możecie mu wysyłać kratki pocztowe i listy z podziękowaniami.