Adam i Ewa tworzyli idealną parę: - On nie musiał wysłuchiwać, za kogo ona mogła wyjść za mąż. - Ona nie musiała wysłuchiwać jak gotowała jego matka.
- Oglądałem wczoraj "Titanica". - I jak? - Skończyło się seksem. - Przecież oni tam potonęli? - Nie wiem, jak tam na filmie, ale u mnie skończyło się seksem.
- Panie doktorze! Proszę o pomoc. Mój penis jest jak rozszalały cwałujący koń! - To znaczy? - No ja mu krzyczę "STÓJ!", a on nie staje.