#it
emu
psy
syn

jak się kładzie asfalt w Rosji

Rozmawia dwóch facetów...

Rozmawia dwóch facetów na plaży:
- Więc zakładał pan w latach 90. swój biznes. Ale przyszli chłopaki z miasta w sprawie haraczu. Nie chciał pan płacić. Ale przecież oni mają swoje metody. Przekonali?
- Nie, nie przekonali. A to znamię na brzuchu w kształcie stopy od żelazka to mam od urodzenia.

Wynaleziono maszynę,...

Wynaleziono maszynę, która podczas porodu przenosi część bólu z kobiety na mężczyznę. Pierwsze testy odbyły się w szpitalu gminnym w Pcimiu Dolnym.
Dziecko zaczyna się rodzić, kobieta drze się na cały szpital. Lekarz ustawia maszynę na 10%, żona trochę się uspokaja, a mąż nadal w ogóle nie czuje bólu. No to może 20%. Żonę boli jeszcze mniej, a męża nadal wcale. Sytuacja powtarza się przy 30, 40, 50%...
W końcu lekarz ustawia 100%, żona całkowicie uspokojona, mąż nadal bez reakcji.
Wszyscy zadowoleni, że pierwsze testy wypadły nadspodziewanie dobrze, żona zostaje jeszcze w szpitalu, a mąż wraca do domu, patrzy, a przy bramie listonosz zwija się z bólu.

Zima jest jak kobieta:...

Zima jest jak kobieta: pięknie wygląda na zdjęciach, ale w rzeczywistości wkurza już od samego rana.

W metro na końcowej stacji...

W metro na końcowej stacji konduktor znajduje w jednym z wagonów śpiącego pasażera, na podłodze obok niego leży upuszczona książka.
Konduktor podniósł książkę - Lew Landau, "Teoria pola"...
- E, panie agronom, pobudka, stacja końcowa!

Stefania, od kiedy pamięta,...

Stefania, od kiedy pamięta, zawsze była romantyczką.
Marzyła, o księciu z bajki, który przyjedzie pod jej dom i wejdzie po drabinie na balkon, żeby pod osłoną nocy ją porwać.
W miarę upływu czasu, jej sny, szczególnie po libacjach alkoholowych,
były coraz bardziej kolorowe.
Aż pewnej nocy, zjawił się, tak jak sobie wymarzyła, wszedł szybko po drabinie i chwycił ją w ramiona.
Wynosząc ją zamroczoną, fachowym okiem ocenił, że mieszkanie zajęło się od niedopalonego papierosa w łóżku.

Czego to dzieci nie wymyślą...

Czego to dzieci nie wymyślą czyli humor z zeszytów szkolnych:

A do kotletów była sałata,którą mamusia przyprawiła potem.

Wojski przyłożył ucho do ziemi i usłyszał tupot niedźwiedzich kopyt.

Robak, ratując Tadeusza, strzelił do niedźwiedzia,który nie wiedział, że jest jego ojcem.

Rycerze urządzali teleturnieje.

Było ich tysiące, a nawet setki.

Pan Dulski był sterylizowany przez żonę.

Tatarzy jeździli konno i pieszo.

Boryna był teściem żony syna Antka Hanki.

Ludwik XIV był samolubem. Twierdził, ze Francja to ja.

W odróżnieniu od innych zwierząt ptaki maja nakrapiane jaja.

Biesiadowali przy suto zastawionych stolcach.

Po jednej stronie rynku naszego miasteczka stoi kościół, po drugiej stronie ratusz, a dookoła wybudowano same nowe domy publiczne.

Meteorolodzy wychodzą trzy razy dziennie oglądać swoje narządy.

Rodzicami Żeromskiego byli Józef i Wincenty Żeromscy.

Anielka mimo zakazu ojca kolegowała się z Magdą i świniami..

Kangur ma łeb do góry, dwie krótkie przednie kończyny, dwie tylne długie, a w worku ma brzuch na małego i długi ogon.

Jej córeczka Ania uśmiechnęła się pod wąsem.

Straszne były te krzyżackie mordy.

Bandyci wpadli do sklepu i wymordowali samoobsługę.

Kiedy Adam Mickiewicz zawiódł się na kobiecie, wziął się za Pana Tadeusza.

Przedstawicielem materializmu był Demokryt z Abwehry.

Górnik pogłaskał konia po głowie i cicho zarżał.

Faraona nosili w lektyce, a poddani padali mu na twarz.

Środkiem płatniczym w Rosji są wróble.

Królik posiada głowę, uszy i linienie.

Strażacy śpią w kalesonach i maja tam dzwonki alarmowe.

Wiedział, że w okularach jest mu do twarzy, dlatego nosił je zawsze w kieszeni.

Niektórzy Murzyni chodzą poubierani w nago.

Admirałowie są ubrani w marynarki wojenne.

Szlachta w "Panu Tadeuszu" była bardzo gościnna, bo jak przyjechał
pan Tadeusz na koniu, to o nic się go nie pytano, tylko dano mu siana.

Królik jest tak oddany swym małym, że wyrywa sobie kłaki sierści z
brzucha, żeby wyścielić im gniazdo. Który ojciec rodziny zdobyłby się na to?

Jest nas dziewięcioro rodzeństwa, a oprócz tego tatuś pracuje dorywczo jako monter.

Ręka tego człowieka była zimna, jak ręka węża.

Służący doił krowę nad stawem, a w wodzie wyglądało to odwrotnie.

Makbet miał wyrzuty po mordzie.