KIEDY艢 SOBIE TO ODBIJE...

Na miejscu wszystkich tych czternastu kociak贸w bardzo bym teraz uwa偶a艂 - s艂onie nie zapominaj膮.

Syn wraca ze szko艂y i...

Syn wraca ze szko艂y i zadaje ojcu pytanie zwi膮zane z zadaniem domowym:
- Tato, co to takiego "alternatywa"?
- Hmmm... dok艂adnej definicji nie pami臋tam, ale podam ci przyk艂ad: wyobra藕 sobie, 偶e masz jedn膮 kur臋 i jakiego艣 koguta (mo偶e by膰 od s膮siada) i ta kura znosi ci jajko. Mo偶esz je zje艣膰 na par臋 sposob贸w albo pozwoli膰, by wyklu艂a si臋 z niego jeszcze jedna kurka... Ona r贸wnie偶 b臋dzie znosi膰 jajka, kt贸re mo偶esz zje艣膰 lub oczywi艣cie pozostawi膰 do wyl臋gu. I tak dalej i tak dalej... Masz ju偶 synku ogromn膮 ferm臋, 20 tysi臋cy kur, kt贸re znosz膮 jaja, a Ty je sprzedajesz do sieci hipermarket贸w, masz zabezpieczenie, wi臋c bierzesz kredyty, unowocze艣niasz ferm臋, budujesz pi臋kny dom, kupujesz Merca, inwestujesz i wszystko si臋 kr臋ci. Kury nios膮 jajka, ty zarabiasz, sp艂acasz kredyty i tak dalej... A偶 tu pewnego dnia, po ulewnych deszczach pobliska rzeczka wylewa. W gospodarstwie masz p贸艂 metra wody, wszystkie kury si臋 topi膮, samoch贸d nie do u偶ytku, a tu trzeba p艂aci膰 kredyty... I jak to m贸wi膮 synku - jeste艣 udupiony...
- No dobra ojciec, a gdzie tu alternatywa?
- Kaczki synu, kaczki...

Dzwoni telefon. Pies...

Dzwoni telefon. Pies odbiera i m贸wi:
- Hau!
- Halo?
- Hau!
- Nic nie rozumiem.
- Hau!
- Prosz臋 m贸wi膰 wyra藕niej!
- H jak Henryk, A jak Agnieszka, U jak Urszula!

Gro藕ny wilk ucieka, goni...

Gro藕ny wilk ucieka, goni go ma艂y ratlerek. Wszyscy mieszka艅cu lasu staj膮, dziwi膮 si臋 i wo艂aj膮:
-Wilku, ty taki du偶y z ostrymi k艂ami i boisz si臋 takiego ma艂ego pieska!
-Ma艂y, ale jaki ma zimny nosek!

Po co bocianowi d艂ugie nogi?...

Po co bocianowi d艂ugie nogi?
呕eby mu 偶aby nie nakopa艂y do dupy.

Dwa or艂y skacz膮 w przepa艣膰...

Dwa or艂y skacz膮 w przepa艣膰 a w ostatniej chwili rozk艂adaj膮 skrzyd艂a i lec膮 w g贸r臋.
Dochodzi do nich wilk i pyta:
- Hej wy co robicie?
- Wyluzowujemy si臋.
- A mog臋 z wami?
- Jasne.
Or艂y pokazuj膮 mu jak to si臋 robi.
Teraz wilk leci z nimi a jeden z or艂贸w pyta si臋 go:
- Hej Ty, a Ty masz skrzyd艂a?
- Nie.
A drugi orze艂 na to:
- O kur**, Ty to dopiero jeste艣 luzak.

Spotykaj膮 si臋 trzy bociany,...

Spotykaj膮 si臋 trzy bociany, stary, 艣redni i bardzo m艂ody i rozmawiaj膮 o tym jak sp臋dza艂y ostatni tydzie艅.

- Ja uszcz臋艣liwia艂em staruszk贸w w Krakowie - m贸wi stary.

- Ja uszcz臋艣liwia艂em trzydziestolatk贸w w Warszawie - m贸wi 艣redni.

A najm艂odszy:

A ja straszy艂em student贸w w Poznaniu.

Po le艣nej polanie biegn膮...

Po le艣nej polanie biegn膮 na przeciw siebie kr贸lik i skunks. Na 艣rodku polany z wielkim rozmachem trafiaj膮 si臋 g艂owami. Potem standard: wstrz膮艣nienie m贸zgu, utrata przytomno艣ci, 艣pi膮czka, cudowne przebudzenie z utrat膮 pami臋ci.
Mija troch臋 czasu, a obaj nie mog膮 przypomnie膰 sobie, kim s膮. Kr贸lik proponuje:
- Opiszmy siebie nawzajem. Mo偶e w ten spos贸b przypomnimy sobie kim jeste艣my! Ty pierwszy!
Skunks:
- Ty jeste艣 taki puszysty, d艂ugouchy, organ masz taki malutki...
Kr贸lik rado艣nie przerywa:
- Ju偶 sobie przypomnia艂em! Jestem kr贸likiem!!!
Skunks:
- A ja? A ja? Teraz mnie opisz!
Kr贸lik:
- OK. S艂uchaj ... jeste艣 taki w艂ochaty, z pionowym paskiem, 艣mierdzisz okrutnie..
Tch贸rz macaj膮c 艂apk膮 po swojej g艂贸wce szepcze z niedowierzaniem:
- O ku**a, niemo偶liwe. d***A???*