Ten kot to prawdziwy myśliwy, który skrada się niepostrzeżenie.
Rozmawiają dwa ślepe konie: - Będziesz startować jutro w Wielkiej Pardubickiej? - Nie widzę żadnych przeszkód...
Idzie zebra do fotografa. Fotograf się pyta zebry: - Zdjęcie kolorowe czy czarno-białe?
- Kto cię tak pogryzł? - Mój pies. - Jak to się stało? - Wróciłem do domu trzeźwy i mnie nie poznał.
Mama wilczyca dzwoni do syna: - Gdzie jesteś? Kiedy wrócisz? Upiekłam twoje ulubione ciasto. - Dziś mamo chyba nie dam rady. Właśnie zjadłem całą babkę.
Szczęśliwy dzień małego kota Niektórzy jeszcze specjalnie by przejechali, na szczęście to jest Rosja... zaraz, co? Tak, tam też są kierowcy z sercem.
PS. Smakował jak kurczak.