Mama wilczyca dzwoni...

Mama wilczyca dzwoni do syna:
- Gdzie jeste艣? Kiedy wr贸cisz? Upiek艂am twoje ulubione ciasto.
- Dzi艣 mamo chyba nie dam rady. W艂a艣nie zjad艂em ca艂膮 babk臋.

Dwie mr贸wki wybra艂y si臋...

Dwie mr贸wki wybra艂y si臋 na polowanie. Kiedy uda艂o im si臋 upolowa膰 s艂onia jedna m贸wi do drugiej:
- Popilnuj go a ja p贸jde po drewno na opa艂.
Kiedy wr贸ci艂a znalaz艂a zap艂akan膮 przyjaci贸艂k臋.
- Co si臋 sta艂o?
- S艂o艅 uciek艂- odpowiada zap艂akana mr贸wka.
- K艂amiesz! Na pewno sama go ze偶ar艂a艣!

W pewnym gospodarstwie,...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Poszed艂 my艣liwy do lasu....

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Czerwony Kapturek widzi...

Czerwony Kapturek widzi wilka p臋dz膮cego z bukietem r贸偶.
- Wilku, dok膮d gnasz z tymi kwiatami?
- Jak to dok膮d?! Przecie偶 dzisiaj jest Dzie艅 Babci!

Siedz膮 dwa zaj膮ce i pogryzaj膮...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Sta艂y sobie w parku dwa...

Sta艂y sobie w parku dwa posagi, naga kobieta i nagi m臋偶czyzna. Ustawiono je tak, 偶e patrzy艂y na siebie wzrokiem, w kt贸rym mo偶na by艂o odczyta膰 nut臋 po偶膮dania. I sta艂y tak lata i dziesi臋ciolecia ca艂e, i w upa艂 i w s艂ot臋, pod deszczem i w s艂o艅cu, pod opadaj膮cymi jesiennymi li艣膰mi i w艣r贸d wiosennych tulipan贸w. A偶 pewnego dnia zjawi艂 si臋 w parku dobry anio艂, spojrza艂 na posagi i powiedzia艂:
- Za to, 偶e tak dzielnie przez ca艂e lata w tym parku stoicie, o偶ywi臋 was na p贸艂 godziny. B臋dziecie mogli zej艣膰 z coko艂u i zrobi膰, co tylko zapragniecie.
Cud si臋 dokona艂. Pos膮gi zesz艂y z coko艂u, chwyci艂y si臋 za r臋ce i czym pr臋dzej pobieg艂y w pobliskie krzaki, z kt贸rych wkr贸tce zacz臋艂y dobiega膰 pomruki i okrzyki rozkoszy. Wreszcie z krzak贸w ponownie wynurzy艂a si臋 para pos膮g贸w:
- Ach, jak cudownie by艂o - rzek艂a kobieta.
- Tak, doprawdy to wspania艂e - odrzek艂 m臋偶czyzna.
Obserwuj膮cy ich z u艣miechem anio艂 zauwa偶y艂:
- S艂uchajcie, min臋艂o dopiero pi臋tna艣cie minut, macie do dyspozycji jeszcze drugie tyle!
- To co, wracamy w krzaki? - zapyta艂 m臋偶czyzna.
- Tak, tak, musimy koniecznie to powt贸rzy膰! - odpar艂a kobieta.
- No dobrze, ale tym razem to Ty trzymasz go艂臋bia, a ja mu b臋d臋 sra艂 na g艂ow臋!

Do obory wchodzi, powiedzmy...

Do obory wchodzi, powiedzmy nienachalnej urody krowa. Byki patrz膮 na ni膮, chrz膮kaj膮 nerwowo, w ko艅cu jeden z nich m贸wi:
- No panowie! Pa艂ka, zapa艂ka dwa kije, kto si臋 nie schowa ten kryje!

Przychodzi krowa do lekarza...

Przychodzi krowa do lekarza strasznie radosna, lekarz pyta:
-co ci jest?
Krowa na to:
-nie wiem, mam tak po trawie.