#it
emu
psy
syn

Małpy na samochodzie

Pan bóg stworzył mężczyznę,pop...

Pan bóg stworzył mężczyznę,popatrzył i mówi:
- Nie do końca tak jak chciałem ale może być.

Potem stworzy┼é kobiet─Ö. D┼éugo si─Ö jej przygl─ůda i m├│wi:
- A ty się będziesz musiała malować.

-Siema....

-Siema.
-S┼éysza┼ée┼Ť ┼╝e chi┼äscy hakerzy w┼éamali si─Ö do komputera pentagonu?
-Heh, spoko.
-Ale słuchaj...byli bardzo zaskoczeni:D
-Dlaczego?
-Bo zobaczyli, że Polscy studenci zrobili sobie na głównym serwerze czata:)
-O lol...

Nastoletnia c├│rka wraca...

Nastoletnia c├│rka wraca z kina.
- Jak ci się podobał film? - pyta mama.
- Świetna komedia! Aż się chłopakowi zesikałam na rękę!

Kobieta bierze lekcj─Ö...

Kobieta bierze lekcj─Ö golfa, ale nie mo┼╝e trafi─ç w pi┼éeczk─Ö, gdy┼╝ ci─ůgle ┼║le chwyta kij. W ko┼äcu zniecierpliwiony instruktor m├│wi:
- Niech Pani weźmie kij tak, jakby Pani dotykała członka swojego męża...
Kobieta bierze zamach i... pi┼éeczka toczy si─Ö na jakie┼Ť 10 metr├│w.
- Dobrze... - cedzi instruktor. A teraz prosz─Ö wyj─ů─ç kij z ust i uderzy─ç porz─ůdnie...

Pewien prawnik zmarł...

Pewien prawnik zmar┼é nagle w wieku 45 lat. Dosta┼é si─Ö do bram niebios i stoj─ůcy tam anio┼é m├│wi do niego:
- Czekali┼Ťmy od dawna na Ciebie.
- O co chodzi - pyta prawnik - przecież jestem w sile wieku, mam dopiero 45 lat. Dlaczego musiałem teraz umrzeć?!
- 45? Nie masz 45 lat, masz 82 lata - odpowiada anioł.
- Chwileczk─Ö, je┼Ťli twierdzicie, ┼╝e mam 82 lata to musicie mie─ç z┼éego go┼Ťcia od rachunk├│w. Mam 45 lat i mog─Ö pokaza─ç ┼Ťwiadectwo urodzenia.
- Poczekaj chwilę - prosi anioł - pójdę sprawdzić.
Anioł wszedł za bramę i po paru minutach wrócił.
- Przykro mi, ale nasze dane m├│wi─ů, ┼╝e masz 82 lata. Sprawdzi┼éem wszystkie godziny jakie policzy┼ée┼Ť swoim klientom i nie mo┼╝esz mie─ç mniej ni┼╝ 82 lata...

- Nie jest tajemnic─ů,...

- Nie jest tajemnic─ů, ┼╝e znaj─ůc tylko samo imi─Ö danej osoby, mo┼╝na ju┼╝ wiele o niej powiedzie─ç.
- A m├│g┼éby pan poda─ç jaki┼Ť przyk┼éad, panie profesorze?
- Oczywi┼Ťcie. Za┼é├│┼╝my, ┼╝e mamy ch┼éopca o imieniu January. Wiedz─ůc, ┼╝e w┼éa┼Ťnie to imi─Ö nadano mu na chrzcie, mo┼╝na z do┼Ť─ç du┼╝─ů pewno┼Ťci─ů stwierdzi─ç, ┼╝e urodzi┼é si─Ö on wÔÇŽ
- Styczniu?!
- Nie, w rodzinie kretyn├│w.

W stra┼╝y po┼╝arnej dzwoni...

W stra┼╝y po┼╝arnej dzwoni telefon. - Dzie┼ä dobry, czy to ZUS? - ZUS sp┼éon─ů┼é. Po pi─Öciu minutach znowu dzwoni telefon. - Dzie┼ä dobry, czy to ZUS? - ZUS sp┼éon─ů┼é. Po nast─Öpnych pi─Öciu minutach znowu dzwoni telefon. - Dzie┼ä dobry,czy to ZUS? - Ile razy mam panu powtarza─ç, ┼╝e ZUS sp┼éon─ů┼é! - odpowiada w┼Ťciek┼éy stra┼╝ak. - Ale jak przyjemnie tego pos┼éucha─ç!