#it
emu
fut
hit
psy
syn

Ma艂py na samochodzie

BAJKA O MAGDALENIE OG脫REK...

"Dzia艂o si臋 to gdzie艣 daleko
W pewnym kr贸lestwie upad艂ym
Za si贸dm膮 g贸r膮 i rzek膮
呕y艂 wilk tam - szkaradny, nie艂adny"

I co by艂o dalej? Pos艂uchajcie.

Lokalne biuro Ku Klux...

Lokalne biuro Ku Klux Klanu, do sali wchodzi facet i na starcie s艂yszy:
- Je艣li chce pan zosta膰 naszym cz艂onkiem, musi pan zabi膰 6 murzyn贸w i kotka...
- A czemu kotka?
- Gratulacje, jest pan przyj臋ty.

Na 艂awce w parku siedz膮...

Na 艂awce w parku siedz膮 dziewczyna i ch艂opak. W pewnym momencie ona z nie艣mia艂o艣ci膮 m贸wi do niego:
- Po艂贸偶 r臋k臋 na mym 艂onie.
A on pyta:
- A co to jest "mym艂on"?

Dw贸ch ameryka艅skich turyst贸w...

Dw贸ch ameryka艅skich turyst贸w wybra艂o sie do Rosji na wakacje, aby podziwia膰 przyrod臋. Chodz膮 po lesie, robi膮 zdj臋cia, zachwycaj膮 sie pi臋knem natury, a偶 tu nagle wyskakuje z krzak贸w nied藕wied藕 i zaczyna ich goni膰. Tury艣ci z krzykiem zacz臋li ucieka膰. Nieopodal niedaleko strumyka dw贸ch ruskich zrobi艂o sobie piknik. Siedz膮 na kocu, pija w贸dk臋 (w strumyku ch艂odzi sie jeszcze kilka butelek) zagryzaj og贸rkami i kie艂bas膮. Ruscy pij膮 a tu nagle przez 艣rodek koca przebiegaj膮 tury艣ci i goni膮cy ich nied藕wied藕. Rozdeptali kie艂bas臋 i og贸rki, wylali w贸dk臋...ruscy popatrzyli na siebie i rzucili sie w pogo艅. Po kilku minutach wracaj膮, ze strumyka wyci膮gaj膮 flaszk臋 w贸dki i jeden z nich m贸wi
- ale ten w futrze to przynajmniej umia艂 si臋 bi膰...

PI臉KNY GOL! SZKODA TYLKO 呕E TO NIE TA BRAMKA...

Najpi臋kniejsza bramka samob贸jcza polskiej ligi...
Mecz Polonia - 艁om偶a z 3 czerwca 2007.

Ciechocinek, wiecz贸r....

Ciechocinek, wiecz贸r. Dwie panie przy barowym stoliku oczekuj膮 "nieoczekiwanego" spotkania na jeden wiecz贸r, a mo偶e i nawet romansu na ca艂y turnus. Siedz膮, s膮cz膮 drineczki, popalaj膮 papieroski, dyskutuj膮...
Nagle obok ich stolika przechodzi m臋偶czyzna. W zasadzie ca艂kiem przystojny i interesuj膮cy, ale zalany w trupa. Zauwa偶ywszy 艂akome k膮ski prostuje si臋, podchodzi do stolika i m贸wi:
- Panie poszwol膮, sze sz臋 sznimi szzzaposssnam...
Panie odwr贸ci艂y g艂owy i spojrza艂y na pana:
- Oczywi艣cie, pozwolimy.
M臋偶czyzna podaje r臋k臋 pierwszej:
- Andszej.
Podaje r臋k臋 drugiej:
- 艁ukaszz.

呕ona do m臋偶a przegl膮daj膮c...

呕ona do m臋偶a przegl膮daj膮c wydruki z konta:
-Nie rozumiem, dlaczego miesi膮c w miesi膮c przesy艂asz 500 z艂 komu艣 o nazwisku Menty, a imieniu Ali?