Dobrze że zjawiła się mama... A tak w ogóle to od kiedy niedźwiedzie szczekają?
Przychodzi Mrówek do słonicy. Dzwoni do drzwi. Otwiera Mama-słonica. Mrówek patrzy do góry i rzecze dobitnie -JEST KATARZYNA? Słonica patrzy w dół i odpowiada: - Nie ma. - TO PROSZĘ POWIEDZIEĆ, ŻE BYŁ RYSZARD
Idzie sadysta przez łąkę, zobaczył żabę i nadepnął ją aż jej oczy na wierzch wyszły. - No co, zdziwiona?
A pasażer wiedział że nie ma automatycznego pilota...