#it
emu
psy
syn

Oklaskiwanie przechodni├│w

Pasa┼╝er w poci─ůgu wychyla...

Pasa┼╝er w poci─ůgu wychyla si─Ö mocno przez okno, wsp├│┼épodr├│┼╝ny zwraca mu uwag─Ö, ┼╝e to niebezpieczne.
- Spokojnie, ja t─Ö tras─Ö znam na pami─Ö─ç, teraz b─Öd─ů trzy be.. be.. betonowe s┼éupy.

Podczas wygłaszania przez...

Podczas wyg┼éaszania przez Stalina referatu, kto┼Ť kichn─ů┼é.
- Kto kichn─ů┼é? - zapyta┼é Stalin.
Cisza.
- Pierwszy rz─ůd rozstrzela─ç!
Tak też się stało.
- Kto kichn─ů┼é? - spyta┼é ponownie.
Milczenie.
- Drugi rz─ůd rozstrzela─ç! Kto kichn─ů┼é?
- To ja kichn─ů┼éem - odzywa si─Ö kto┼Ť z ko┼äca sali.
- NA ZDROWIE TOWARZYSZU

S─Ödzia prosi oskar┼╝onego...

S─Ödzia prosi oskar┼╝onego o powstanie i przedstawia mu zarzuty.
- Jest pan oskar┼╝ony o zamordowanie nauczyciela pi┼é─ů ┼éa┼äcuchow─ů.
Z głębi sali dobiega krzyk :
- Ty zakłamany draniu !!!
- Cisza na sali ! - woła sędzia, stuka młotkiem po czym zwraca sie do oskarżonego :
- Jest pan r├│wnie┼╝ oskar┼╝ony o zamordowanie gazeciarza za pomoc─ů ┼éopaty.
- Ty cholerny popaprańcu !!! - woła ten sam facet z głębi sali.
- Cisza, cisza !!! - krzyczy sędzia i wali młotkiem. Kontynuuje :
- Jest pan r├│wnie┼╝ oskar┼╝ony o zamordowanie listonosza przy pomocy wiertarki.
- Ty je***y sukin... - woła facet z sali, lecz sędzia mu przerywa :
- Je┼╝eli nie poda mi pan racjonalnego powodu swojego zachowania, ka┼╝e pana wyprowadzi─ç z sali !
- Mieszka┼éem obok tego zak┼éamanego troglodyty przez 10 lat, ale czy my┼Ťli pan, ┼╝e mia┼é jakie┼Ť narz─Ödzia kiedy chcia┼éem je od niego po┼╝yczy─ç ?!

Przychodzi facet do apteki:...

Przychodzi facet do apteki:
- Poprosz─Ö jakie┼Ť lekarstwo na zach┼éanno┼Ť─ç. Tylko du┼╝o, du┼╝o, DU┼╗O!!!

Kiedy z miasteczka wyjechał...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Kolej Transsyberyjska....

Kolej Transsyberyjska. Zatrzymuje si─Ö gdzie┼Ť daleko za Uralem. Po kilku godzinach oczekiwania zniecierpliwiony pasa┼╝er wychyla si─Ö przez okno i krzyczy:
- Ej tam !!! Długo jeszcze?
- Jeszcze troch─Ö... cz─Ö┼Ťci wymieniamy od silnika...
Kilka godzin p├│┼║niej:
- No i jak wymienili┼Ťcie w ko┼äcu?
- Tak! Uda┼éo si─Ö! Sze┼Ť─ç litr├│w spirytusu za nie dostali┼Ťmy!

WYGADANY DZIADEK...

Bo s─ů na tym ┼Ťwiecie ludzie maj─ůcy co┼Ť do powiedzenia - oto jeden z nich