psy
hit
#it
fut
lek
syn
emu

PO艢WI膭TECZNY BEATBOX....

Dziewczyna bierze lekcj臋...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Stalin przemawia do ludu...

Stalin przemawia do ludu i nagle kto艣 kichn膮艂. Rozjuszony wrzeszczy:
- Kto kichn膮艂!
Nikt si臋 nie odzywa. Stalin na to:
- Rozstrzela膰 pierwszy rz膮d!
I zn贸w wrzeszczy:
- Kto kichn膮艂!
I zn贸w cisza, wi臋c Stalin wnerwiony m贸wi:
- Rozstrzela膰 drugi rz膮d!
I zn贸w krzyczy:
- Kto kichna艂!
Na to jaki艣 staruszek podnosi r臋k臋 i m贸wi:
- Ja.
A Stalin na to:
- A to na zdrowie, na zdrowie...

Wyobra藕 sobie, 偶e jedziesz...

Wyobra藕 sobie, 偶e jedziesz samochodem i nagle zauwa偶asz cygana na rowerze.
Dlaczego go nie przejedziesz?
Bo to mo偶e by膰 Tw贸j rower..

Bia艂y pracodawca m贸wi...

Bia艂y pracodawca m贸wi do swego Murzyna, Kaliego:
- O偶e艅 si臋 z moj膮 c贸rk膮.
- Kali si臋 o偶eni.
- Kup jej sportowe auto.
- Kali kupi.
- Miej pa艂臋 na 30cm.
- Kali skr贸ci.

Warszawa, Bemowo. Supermarket...

Warszawa, Bemowo. Supermarket Careffour. 22.13. Zza jednej z kas s艂ycha膰 szloch, przechodz膮cy w ciche wycie.
- Uuuuuuuaaaaaa
- Maryla, co si臋 sta艂o?
- Jaka ja debilka jeeeesteeemmmm.
- Mary, kasa si臋 nie zgadza?! Okradli ci臋?!
- P贸艂 godziny temu stan膮艂 tu kole艣: m艂ody, wysportowany, w koszulce Gucciego. Okularki przeciws艂oneczne, delikatny w膮sik. I m贸wi: - Takiej kobiety, jak pani nigdy nie spotka艂em. Chc臋, 偶eby wskoczy艂a pani do mego porsche i pojecha艂a ze mn膮 na koniec 艣wiata!"
- A ty?! CO TY NA TO?!
- Jak to co?! "Ma pan nasz膮 kart臋 cerffourowsk膮? Zbiera pan punkty?"

Do wielu problem贸w zaprz膮taj膮c...

Do wielu problem贸w zaprz膮taj膮cych g艂ow臋 Stefana ostatnio do艂膮czy艂 jeszcze jeden. Stefan wyczyta艂 w pewnym pi艣mie, 偶e m臋偶czy藕ni w jego wieku zaczynaj膮 przedk艂ada膰 rozkosze sto艂u nad rozkoszami 艂o偶a. Problem w tym, 偶e Stefanowi i tak trudno jest nam贸wi膰 偶on臋 do seksu w 艂贸偶ku, a co dopiero na kuchennym stole.

W pewnym du偶ym zak艂adzie...

W pewnym du偶ym zak艂adzie produkcyjnym dyrekcja postanowi艂a sprowadzi膰 japo艅skiego robotnika-tokarza, aby pokaza膰 naszym tokarzom jak si臋 pracuje w Japonii. Pierwszego dnia Japo艅czyk ju偶 o 6:30 by艂 w robocie, przebra艂 si臋 i stan膮艂 przy miejscu pracy. Punktualnie gdy wybi艂a 7:00 w艂膮czy艂 tokark臋 i wzi膮艂 si臋 do roboty. Ju偶 w pierwszym miesi膮cu wyrobi艂 500% normy. Polacy patrzyli na niego, kiwali g艂owami, ale robili po swojemu. Po jakim艣 czasie kierownictwo zauwa偶y艂o, 偶e po sko艅czonej robocie Japo艅czyk wchodzi艂 na tokark臋, k艂ania艂 si臋 i co艣 wykrzykiwa艂 po swojemu. Zaciekawieni sprowadzili t艂umacza:
- On przeprasza swoich polski koleg贸w, 偶e nie przy艂膮cza si臋 do ich strajku, ale nale偶y do innego zwi膮zku zawodowego.