#it
emu
psy
syn

┼Ťmieszny pobyt w szpitalu

A pami─Ötam, jak w pi─ůtej...

A pami─Ötam, jak w pi─ůtej klasie, podczas k┼é├│tni "Dlaczego lepiej by─ç kobiet─ů?", wykrzycza┼éam "Bo nie trzeba si─Ö goli─ç!".
O naiwna, naiwna...

Od wczoraj dozorca Kulawik...

Od wczoraj dozorca Kulawik bardzo się zmienił.
Cichy, spokojny, nie warczy na p├│┼║no wracaj─ůcych lokator├│w.
Pozwala chłopakom grać w piłkę, a dziewczyny nie goni za malowanie chodnika.
Nie klnie, nie pije i palić przestał.
Nie drze si─Ö na ┼╝on─Ö, dzieci nie bije.
Umarł.

Czy pani jest tir├│wk─ů?

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Na ┼éawce siedz─ů dwaj...

Na ┼éawce siedz─ů dwaj staruszkowie a obok nich przechodzi pi─Ökna m┼éoda
dziewczyna. Nagle jeden do drugiego:
- Podrywamy dupcie?
- Nie, ja bym jeszcze trochę posiedział.

- Przypominasz sobie,...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Wchodzi francuz do polskiej...

Wchodzi francuz do polskiej restauracji, spotyka młoda kelnerkę i mówi:
- Bonjoure [czyt. Bon┼╝ur] madame.
- ┼╗uru nie ma, jest tylko krupnik.

Klemens był strasznie...

Klemens by┼é strasznie bogaty odk─ůd dorobi┼é si─Ö na handlu oran┼╝ad─ů. Ale mia┼é feler ? by┼é ca┼ékowicie ┼éysy. Pewnego razu radzi mu szwagier:
- Otworzyli nowy sklep z perukami. Id┼║, co┼Ť se wybierzesz.
Klemens poszedł. Wchodzi do sklepu i widzi mnóstwo peruk. Mówi do sprzedawcy:
- Chcia┼ébym tak─ů peruczk─Ö, jak ma Po┼éomski.
- No... nie mamy - m├│wi sprzedawca.
- Daj─Ö 3 tysi─ůce!
- Niech szanowny pan przyjdzie jutro.
Klemens przychodzi nast─Öpnego dnia i pyta:
- Jest peruczka a la Połomski?
- Jest.
Klemens bierze peruk─Ö, przykleja j─ů do swej ┼éysiny, p┼éaci, wychodzi. Nast─Öpnego dnia zn├│w zjawia si─Ö w sklepie od progu krzyczy:
- Peruczka super! Jeszcze pi─Ö─ç takich kupi─Ö, bo si─Ö kolegom bardzo podoba!
Sprzedawca rozkłada bezradnie ręce i mówi:
- Panie, nie da rady! Sk─ůd ja panu pi─Öciu Po┼éomskich wezm─Ö?

Prawnik, in┼╝ynier i matematyk...

Prawnik, in┼╝ynier i matematyk zdaj─ů test.
Zaczyna in┼╝ynier, pytaj─ů go:
- Ile jest 2+2?
In┼╝ynier pomy┼Ťla┼é chwil─Ö i powiedzia┼é:
- 4.
Potem zawołano matematyka i zadano mu to samo pytanie. Po chwili zastanowienia odpowiedział:
- 4,0.
Następnie wezwano prawnika i usłyszał to samo pytanie. Prawnik odpowiedział szybciej niż matematyk:
- A ile chcecie, żeby było?