TAKIE PROSTE! A JAKIE PRAKTYCZNE!!!

Ogl膮daj膮c takie reklamy zawsze my艣l臋 jak to mo偶liwe, 偶e sam na to wcze艣niej nie wpad艂em.

Dziewczyna skar偶y si臋...

Dziewczyna skar偶y si臋 kole偶ance:
- Zosta艂am wczoraj strasznie oszukana.
- Co si臋 sta艂o?
- Ch艂opak zaprosi艂 mnie wieczorem na szachy.
- No i co ?
- Grali艣my do rana.

Przychodzi Zenek do sklepu...

Przychodzi Zenek do sklepu zoologicznego.
- Poprosz臋 papug臋. Du偶膮. I kanarka. I chomika. Ryb臋 jak膮艣. I robala. Rurk臋, patyk, torb臋 s艂onecznika i 偶wirek. Dzi臋kuj臋.
- Prosz臋. Po co to panu?
- Sklep zoologiczny zak艂adam.

Cud na koncercie Justina...

Cud na koncercie Justina Biebera!
Sparali偶owany ch艂opiec wsta艂 z w贸zka i wyszed艂.

Urz臋dnik do interesanta:...

Urz臋dnik do interesanta:
- Codziennie panu m贸wi臋, 偶eby pan przyszed艂 jutro, a pan zawsze przychodzi dzisiaj!!!

M艂ody 偶yd przychodzi...

M艂ody 偶yd przychodzi po rad臋 do ojca rabina:
-Tato nadal mam dylemat co do mojego o偶enku, bo nie wiem kt贸r膮 wybra膰? 艁adn膮 - ale ona pewnie mnie b臋dzie zdradza膰 i ka偶dy j膮 b臋dzie mia艂, a ja b臋d臋 rogacz. Albo brzydk膮, i tu 偶aden facet jej nie zechce...
Rabin my艣li chwile po czym m贸wi:
-Lepiej tort wpierdziela膰 ze wszystkimi, jak g贸wno samemu.

Ma艂y Szkot prosi sk膮pego...

Ma艂y Szkot prosi sk膮pego tat臋:
- Tato kup mi bilet na karuzel臋.
- Cicho b膮d藕! Nie wystarczy ci, 偶e ziemia si臋 kr臋ci?!

S膮d. Oskar偶ony zwraca...

S膮d. Oskar偶ony zwraca si臋 do s臋dziego per "Wysoka Sprawiedliwo艣ci", co w ko艅cu tego偶 s臋dziego irytuje:
- Tu nie ma sprawiedliwo艣ci! Tu jest s膮d!

Trzech przyjaci贸艂 wraz...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

- Czy pan w og贸le zdaje...

- Czy pan w og贸le zdaje sobie spraw臋 z tego, co pan zrobi艂?
- Tachch... Rosumiemmm... Ale proszsz si臋 znale艣艣 w moim po艂oszeniu...
- W pana po艂o偶eniu? Zdj膮膰 gacie, wypi膮膰 si臋 i te偶 zacz膮膰 sra膰!?

Dzwoni Obama do Putina...

Dzwoni Obama do Putina i m贸wi :
- S艂uchaj, musimy zmieni膰 strefy czasowe na
takie same! Wczoraj dzwoni艂em do Chin z
偶yczeniami, a okaza艂o si臋 偶e urodziny by艂y
wczoraj...
Putin na to: - To co ja mam powiedzie膰 jak dzwoni艂em do Polski z kondolencjami, a
okaza艂o si臋 偶e samolot jeszcze nie wystartowa艂...

PLASTIKOWA BUTELKA I... JEJ DRUGIE 呕YCIE...

Co mo偶na zrobi膰 z plastikowej butelki? Do czego mo偶na j膮 wykorzysta膰? Ten Rosjanin wymy艣li艂 co艣 ca艂kiem prostego, niezwyk艂ego i oryginalnego.
Panie, Panowie, Przyjaciele Rosjanie - gratulujemy pomys艂u!

Pewna firma da艂a og艂oszenie...

Pewna firma da艂a og艂oszenie do gazety:
"Zatrudnimy pracownika od zaraz. Musi dobrze pos艂ugiwa膰 si臋 komputerem, kserokopiark膮 i zna膰 przynajmniej dwa j臋zyki. WSZYSTKIM DAJEMY R脫WNE SZANSE!"
No i jako pierwszy na rozmow臋 wszed艂 pies z gazet膮 w pysku. Podszed艂 do kolesia przeprowadzaj膮cego wywiad, pomerda艂 ogonem i wyplu艂 na biurko ow膮 gazet臋 z zaznaczonym og艂oszeniem. Kole艣 w pierwszej chwili zd臋bia艂, ale potem powiedzia艂:
- Bardzo ch臋tnie by艣my Pana... to znaczy Ciebie zatrudnili, ale od kandydat贸w wymagamy obs艂ugi komputera...
Na to pies wskoczy艂 na fotel, chwyci艂 w pysk myszk臋 i napisa艂 艂apkami bezb艂臋dnie kilka wers贸w z „Pana Tadeusza” w wordzie. Po czym zadowolony zeskoczy艂 na pod艂og臋, zaszczeka艂 i znowu zamerda艂 ogonem. Na to kole艣 troch臋 zblad艂, ale dalej m贸wi:
- No tak... rozumiem... Ale wymagamy tak偶e obs艂ugi kserokopiarki...
Pies g艂ow膮 podsun膮艂 sobie krzese艂ko do kserokopiarki, wskoczy艂 na nie i perfekcyjnie skopiowa艂 kilka dokument贸w mrucz膮c co艣 sobie weso艂o. A gdy sko艅czy艂 zaszczeka艂 i zeskoczy艂 na pod艂og臋. Tym razem kole艣 troch臋 si臋 rozja艣ni艂 na twarzy i powiedzia艂:
- No dobrze. Ale my wymagamy tak偶e znajomo艣ci co najmniej dw贸ch j臋zyk贸w.
Pies przekrzywi艂 g艂ow臋, spojrza艂 na faceta i z jakby lekkim u艣mieszkiem na twarzy powiedzia艂:
-MIIIAAAAUUUUUU!

Platformie zaczynaj膮...

Platformie zaczynaj膮 drastycznie spada膰 sonda偶e, w zwi膮zku z tym Tusk postanawia chwyci膰 si臋 ostatniej deski ratunku - pomocy z g贸ry. Modli si臋 wi臋c:
- Panie Bo偶e, wiem, mia艂em nie kl臋ka膰 przed ksi臋dzem, ale je偶eli przegram wybory i ludzie odkryj膮 ile ukradli艣my, to mnie zabij膮. Prosz臋, pom贸偶 mi...
Nieoczekiwanie odzywa si臋 B贸g:
...- Donek, nigdy ci臋 za bardzo nie lubi艂em, ale niech ci b臋dzie. Uradowany premier zwo艂uje konferencj臋 prasow膮 nad jeziorem i m贸wi:
- Jestem prawdziwym cudotw贸rc膮 i zaraz to udowodni臋. Zobaczycie, b臋dzie wam si臋 偶y艂o lepiej!
Podchodzi do jeziora i zaczyna chodzi膰 po wodzie. Czeka na aplauz, zamiast tego leci kamie艅. Drugi, trzeci, w ko艅cu ca艂a lawina. Donald wpatruje si臋 zdziwiony, a ludzie krzycz膮: I to ma by膰 premier? Nawet p艂ywa膰 nie umie!