Takiego weterynarza psy nie musz膮 si臋 obawia膰

Uczmy dzieci kocha膰 zwierz臋ta od najm艂odszych lat. Przynajmniej b臋dziemy mieli pewno艣膰, 偶e nie b臋d膮 ich maltretowa膰 w przysz艂o艣ci

Facet mia艂 papug臋, kt贸ra...

Facet mia艂 papug臋, kt贸ra ci膮gle gada艂a przez telefon. Przychodzi艂y rachunki na 10 000 z艂otych i facet si臋 zdenerwowa艂. Powiedzia艂:
- Papuga, jak ty jeszcze raz gdzie艣 zadzwonisz, to ci臋 na tydzie艅 do 艣ciany przybij臋!
Papuga wytrzyma艂a 3 dni, ale w ko艅cu zn贸w zacz臋艂a dzwoni膰, gada艂a 5 godzin. Kiedy przyszed艂 zn贸w gigantyczny rachunek, facet przybi艂 papug臋 do 艣ciany. Ona tak tam wisi, patrzy - a tam kto艣 obok te偶 wisi.
- Jak masz na imi臋? - pyta papuga
- Jezus.
- A od jak dawna tu wisisz?
- Jakie艣 2000 lat.
- Ch艂opie, to gdzie艣 ty dzwoni艂?!

Ryba w wodzie...

Ryba w wodzie

Co robi ryba w wodzie?

Odp. K膮pie si臋.

NA TYGRYSA SI臉 PORWA艁... NO, NO...

Taki drapie偶nik w domu mo偶e by膰 niebezpieczny. Kto wie, czy nast臋pnym razem nie upoluje jednego z domownik贸w?

Wchodzi facet do baru...

Wchodzi facet do baru z krokodylem. Barman:
- Prosz臋 wyj艣膰! On jest niebezpieczny!
- On jest bardzo mi艂y i nikomu nie zrobi krzywdy, mog臋 to udowodni膰.
- Dobrze, je偶eli wszyscy go艣cie uznaj膮, 偶e nie ma zagro偶enia, to mo偶e pan zosta膰.
Facet prowadzi krokodyla na 艣rodek, wali pi臋艣ci膮 trzy razy w jego 艂eb i m贸wi:
- Otw贸rz g臋b臋!
Krokodyl otwiera, a facet zdejmuje gacie i wk艂ada przyrodzenie do 艣rodka, nast臋pnie wali znowu trzy razy i m贸wi:
- Zamknij g臋b臋!
Krokodyl zamyka i wszyscy widz膮, jak z臋by krokodyla zatrzymuj膮 si臋 o centymetry od wa偶nych organ贸w. Facet chowa interes i m贸wi:
- Mo偶e kto艣 chce spr贸bowa膰?
Odzywa si臋 kobiecy g艂os:
- Ja, ale niech pan nie bije mnie tak mocno w g艂ow臋.

Przychodzi kr贸lik do apteki....

Przychodzi kr贸lik do apteki.
- 200 prezerwatyw prosz臋!
Pani magister wydaje towar i m贸wi:
- Przepraszam, ale mamy tylko 199 sztuk...
Kr贸lik si臋 zmarszczy艂. Spojrza艂 na pani膮 magister z wyrzutem i m贸wi:
- No dobra... bior臋... ale o艣wiadczam, 偶e mi pani z lekka spier... wiecz贸r!

Facet opowiada koledze:...

Facet opowiada koledze:
- Jak wiesz bardzo lubi臋 chodzi膰 na S艂u偶ewiec i gra膰 na wy艣cigach konnych.
Wyobra藕 sobie, kt贸rej艣 nocy 艣ni艂o mi si臋, 偶e 艣pi臋 w hotelu w pokoju numer 5,
maj膮cym 5 艣cian, w kt贸rym by艂o 5 okien i 5 foteli. Obudzi艂em si臋. By艂a pi膮ta
rano. Spojrza艂em w kalendarz: by艂 pi膮ty maja. Pojecha艂em na wy艣cigi taks贸wk膮
numer 5 i postawi艂em 5 tysi臋cy na konia numer 5 biegn膮cego w pi膮tej
gonitwie!
- Fenomenalne, nieprawdopodobny zbieg okoliczno艣ci! Oczywi艣cie ko艅 wygra艂?
- Nie. Dobieg艂 do mety jako pi膮ty...