Autor filmu uznał, że z kotem to już na pewno wygra. Okazuje się, że niekoniecznie.
Wystarczyło go natrzeć kocem i chwilę później straszył już swoim wyglądem
Ale zabawa!!! Jak tu nie poszaleć...
To się nazywa trzymać fason i mieć poczucie rytmu i humoru...