#it
emu
psy
syn

Walka kartek

- B─ůd┼║ ┼éaskaw - pocz─Östuj...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Dwie dziewczyny odpoczywaj─ů...

Dwie dziewczyny odpoczywaj─ů w Turcji. Wieczorem zapozna┼éy dw├│ch Turk├│w, bawi─ů si─Ö, ta┼äcz─ů. Przerwa na toalet─Ö. Tam si─Ö naradzaj─ů. Jedna m├│wi:
- Blondyn jest m├│j. Ten czerniawy zupe┼énie nie w moim gu┼Ťcie.
Nied┼éugo potem pary rozesz┼éy si─Ö po pokojach. Rano spotykaj─ů si─Ö na ┼Ťniadaniu. Ta, co wybra┼éa blondyna, m├│wi:
- By┼éo zajebi┼Ťcie! Trzy razy i minetka.
- A mnie m├│j czerniawy si─Ö o┼Ťwiadczy┼é! - odpowiada druga.
- Ale on jest paskudny!
- Jeszcze raz tak powiesz o moim narzeczonym, to ci─Ö wyciepn─Ö z mego hotelu!

- Dlaczego nie wysz┼éa┼Ť...

- Dlaczego nie wysz┼éa┼Ť za m─ů┼╝? - pyta Ewa kole┼╝ank─Ö.
- A po co? Mam psa, który warczy, papugę, która klnie i kota, który włóczy się po nocach...

Wczoraj w knajpie jaki┼Ť...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

U prawnika:...

U prawnika:
- Jak─ů op┼éat─Ö musz─Ö wnie┼Ť─ç, ┼╝eby otrzyma─ç od pana fachow─ů porad─Ö?
- 1000 złotych za trzy zagadnienia.
- Hmm, to troszeczk─Ö drogo, nie uwa┼╝a pan?
- No może troszeczkę. A jakie jest pańskie trzecie pytanie?

Pewien facet popadł w...

Pewien facet popad┼é w k┼éopoty finansowe. Jego firma popad┼éa w d┼éugi, straci┼é samoch├│d, bank chcia┼é zaj─ů─ç dom. Postanowi┼é zagra─ç w lotto. Niestety nie wygra┼é. Modli si─Ö wi─Öc do Boga:
- Boże, moja firma bankrutuje, mogę stracić dom, spraw, żebym wygrał w lotto!
W nast─Öpnym losowaniu znowu wygra┼é kto┼Ť inny. Znowu si─Ö modli i b┼éaga:
- Bo┼╝e, za tydzie┼ä strac─Ö dom, gdzie si─Ö podziej─Ö z rodzin─ů?!
Znowu wygrywa jaki┼Ť inny go┼Ť─ç.
- Bo┼╝e, nie masz lito┼Ťci? Moja rodzina g┼éoduje, jutro bank nas wyrzuci z domu, pozw├│l mi wygra─ç w lotto!
Nagle widzi błysk i staje przed obliczem rozgniewanego Boga:
- Mog─Ö Ci pom├│c, ale wykrzesaj te┼╝ co┼Ť z siebie - wype┼énij wreszcie ten cholerny kupon!

Były sobie dwie siostry....

By┼éy sobie dwie siostry. Starsza w ko┼äcowej fazie ci─ů┼╝y i m┼éodsza, kt├│ra co┼Ť podejrzewa┼éa w tym kierunku. Wstydzi┼éa si─Ö jednak kupi─ç test ci─ů┼╝owy i poprosi┼éa starsz─ů, aby posz┼éa za ni─ů do apteki. Starsza tak zrobi┼éa, idzie i prosi aptekarza o test. Aptekarz patrzy na ni─ů i m├│wi:
- Pani co, wci─ů┼╝ si─Ö pani ┼éudzi?