Zawsze pod takimi filmikami padają komentarze w stylu "W Polsce od razu by dostał dzwona za takie akcje". Jak widać nie trzeba stać w Polsce, bo w USA też można dostać w... kule.
Tygrys syberyjski udał się na przechadzkę po jednym z rosyjskich parków. Okazało się, że tuż za nim znajdowała się odważna koza. Zgadnijcie, kto kogo wystraszył?