#it
emu
psy
syn

Najmocniejsze alkohole, kt贸re zwal膮 ci臋 z n贸g

Ryba w wodzie...

Ryba w wodzie

Co robi ryba w wodzie?

Odp. K膮pie si臋.

Chi艅czyk pyta Polaka...

Chi艅czyk pyta Polaka - Ilu was jest?
- Oko艂o 40 milion贸w - odpowiada Polak
- To wy si臋 chyba wszyscy znacie.

W Polsce odbywaj膮 si臋...

W Polsce odbywaj膮 si臋 igrzyska olimpijskie. Ceremonia otwarcia - naturalnie z udzia艂em prezydenta. Podchodzi do mikrofonu i m贸wi:
- Oooo, ooo...o...
Kt贸ry艣 ze stoj膮cych z ty艂u doradc贸w podbiega do niego i zdenerwowany szepce:
- Panie prezydencie, to s膮 k贸艂ka olimpijskie, tekst jest ni偶ej!

Do miasta przyjecha艂...

Do miasta przyjecha艂 kowboj i wszed艂 do saloonu na drinka. Niestety, miejscowi mieli brzydki zwyczaj ograbiania przyjezdnych. Kiedy sko艅czy艂 swojego drinka, zauwa偶y艂 偶e znikn膮艂 jego ko艅. Wr贸ci艂 do baru, rzuci艂 bro艅 do g贸ry, z艂apa艂 nad g艂ow膮 bez patrzenia i strzeli艂 w sufit:
- Kt贸ry z was, popapra艅c贸w, ukrad艂 mi konia? - krzykn膮艂 z zaskakuj膮c膮 si艂膮.
Nikt nie odpowiedzia艂.
- Dobra, teraz zam贸wi臋 kolejne piwo i je艣li m贸j ko艅 si臋 nie pojawi z powrotem, zanim je sko艅cz臋, b臋d臋 musia艂 zrobi膰 to, co zrobi艂em w Teksasie! A nie chc臋 robi膰 tego, co zrobi艂em w Teksasie!!!
Kilku miejscowych poruszy艂o si臋 niespokojnie. Kowboj, jak powiedzia艂, tak zrobi艂 - zam贸wi艂 kolejne piwo, wypi艂 je, wyszed艂 przed lokal, a jego ko艅 sta艂 na postoju. Osiod艂a艂 go i zamierza艂 odjecha膰, kiedy na werandzie pojawi艂 si臋 barman i zapyta艂:
- Powiedz stary, zanim odjedziesz... Co si臋 sta艂o w Teksasie?
Kowboj odwr贸ci艂 si臋 i powiedzia艂:
- Musia艂em wraca膰 pieszo.

Do niewielkiego sklepiku...

Do niewielkiego sklepiku muzycznego przy lubelskim deptaku wchodzi znany pozna艅ski kolekcjoner ludowych instrument贸w muzycznych z ca艂ego 艣wiata.
- Czy dostan臋 u was - pyta wynio艣le - wygarbowan膮 sk贸r臋 kozy do polskich tradycyjnych dud贸w ?
- Niestety nie mamy - odpowiada sprzedawca
- No pewnie, sk膮d w takim grajdole by艂aby wygarbowana kozia sk贸ra - komentuje wybitny specjalista - A mo偶e jest bejcowana skorupa 偶贸艂wia do kongijskiego conca ?
- Nie
- C贸偶 za pipid贸wa - mruczy pod nosem klient - To mo偶e chocia偶 znajdzie pan czesane w艂osy z ko艅skiego ogona do irlandzkiej harfy celtyckiej ?
- Przykro mi - odpowiada poirytowany sprzedawca - Ale mog臋 panu zaproponowa膰 艣wie偶utkie krowie p*zdy do niemieckich harmonijek ustnych.

Ciechocinek, wiecz贸r....

Ciechocinek, wiecz贸r. Dwie panie przy barowym stoliku oczekuj膮 "nieoczekiwanego" spotkania na jeden wiecz贸r, a mo偶e i nawet romansu na ca艂y turnus. Siedz膮, s膮cz膮 drineczki, popalaj膮 papieroski, dyskutuj膮...
Nagle obok ich stolika przechodzi m臋偶czyzna. W zasadzie ca艂kiem przystojny i interesuj膮cy, ale zalany w trupa. Zauwa偶ywszy 艂akome k膮ski prostuje si臋, podchodzi do stolika i m贸wi:
- Panie poszwol膮, sze sz臋 sznimi szzzaposssnam...
Panie odwr贸ci艂y g艂owy i spojrza艂y na pana:
- Oczywi艣cie, pozwolimy.
M臋偶czyzna podaje r臋k臋 pierwszej:
- Andszej.
Podaje r臋k臋 drugiej:
- 艁ukaszz.

Rycerz jedzie wzd艂u偶 rzeki....

Rycerz jedzie wzd艂u偶 rzeki.
Nagle patrzy a tam rybak wy艂awia z艂ot膮 rybk臋.
Szybko zabija rybaka a rybka na to:
- Wypu艣膰 mnie, to spe艂ni臋 twoje 3 偶yczenia.
- Cool, chc臋 by膰 nie艣miertelny.
- Jeste艣 nie艣miertelny.
- Chc臋 偶eby m贸j ko艅 by艂 nie艣miertelny.
- Tw贸j ko艅 jest nie艣miertelny.
- Co by tu jeszcze... O chc臋 mie膰 genitalia jak m贸j ko艅.
- Masz genitalia jak tw贸j ko艅.
Rycerz wraca na zamek a tam przy bramie stoi jego wierny giermek.
- 艁o Panie gdzie 偶y艣 ty by艂 jo 偶ym sie o ciebie tak zajebi艣cie martwio艂.
- Nie gadaj g艂upot tylko we藕 top贸r i walnij mnie nim w g艂owe.
- Nie panie nie jo bym m贸g艂 cie zajebi艣cie zabi膰.
- Walnij mnie, bo jak ja cie waln臋.
Giermek wzi膮艂 zamach i uderzy艂.
- 艁o panie jak ty 偶y艣 jest zajebi艣cie nie艣miertelny.
- To nic, walnij mojego konia.
- 艁o panie tw贸j ko艅 te偶 jest zajebi艣cie nie艣miertelny.
- To nic patrz na to.
Rycerz otwiera klap臋 od zbroi i pokazuje zawarto艣膰.
Giermek na to:
- 艁o panie, jaka Zaje****a cip*.

Na targu dla jaskiniowc贸w...

Na targu dla jaskiniowc贸w pot臋偶ny jaskiniowiec podchodzi ze swym 4-letnim synkiem do stoiska z owocami i pyta:
- Ile kosztuje ten kosz banan贸w?
Sprzedawca spogl膮da na wielkie d艂onie jaskiniowca i odpowiada:
- Jak dla pana, to trzy gar艣cie z臋b贸w mamuta.
- Czemu tak drogo?
- Niech strac臋! Niech b臋d膮 dwie gar艣cie.
- Bior臋! - odpowiada jaskiniowiec i zwraca si臋 do synka: - Daj temu panu dwie gar艣cie z臋b贸w mamuta.