Połam język!! Czego trzeba strzelcowi do zestrzelenia cietrzewia drzemiącego w dżdżysty dzień na drzewie?
Brunetka idzie ulicą ze świnią pod pachą. Przechodzień pyta: - Skąd to masz? Świnia odpowiada: - Wygrałam na loterii.
Nieoceniona jest rola matki na każdym etapie rozwoju dzieci. Zresztą z mową jest podobnie. Najpierw jest: mama. Następnie: mama daj. A w końcu: mama dajże spokój!
Przychodzi facet do apteki: - Poproszę jakieś lekarstwo na zachłanność. Tylko dużo, dużo, DUŻO!!!