Nielubiany szef zostawia kartkę na biurku: - Jestem na cmentarzu. Po powrocie zastaje dopisek: - Niech ci ziemia lekka będzie.
Dzwoni gościu do masarni i pyta się: - Ma pan świński ryj? - Mam. - Czy ma pan kurze udka? - Mam. - Ma pan żeberka? - Mam. - To musi pan śmiesznie wyglądać.
Młody działacz PSL idzie na rozmowę kwalifikacyjną do Ministerstwa Rolnictwa. - Dlaczego chce Pan pracować właśnie tutaj? - Oj, tato...