oj kotku, kotku...
Skoro już opili koszenie trawnika to teraz postanowili pobawić się w piłkarzy. I się udało.
Rozmowa:" Hej, dzwonię do Ciebie, bo niestety nie mogę z Tobą rozmawiać. Aha, aha, no naprawdę zaraz nie będę mogła, aha...."
Wszyscy już znają triki z mentosem i colą light, ale to czego dokonał ten koleś przechodzi najśmielsze oczekiwania.
Komentarze
Re: Wpadka
oj kotku, kotku...