Kowalski widzi swoją żonę wychodzącą z salonu kosmetycznego. Wzdycha: - No cóż... Zrobili co mogli...
- Idziesz z psem na spacer i bierzesz ze sobą tyle pieniędzy! Po co ci one? - pyta żona. - Na wszelki wypadek! - odpowiada mąż. - Na wszelki wypadek to i ksiądz też ma! - mruczy żona.
Jaka jest różnica między żoną, a kochanką? - 30 kg. A między mężem, a kochankiem? - 30 minut.
Mąż wraca pijany do domu, żona pyta: - Piłeś? - Nie. - To powiedz Gibraltar. - Dobra, dobra piłem.