#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Policjant z drogówki...

Policjant z drogówki leży w szpitalu po operacji wyrostka. Kiedy obudził się z narkozy, powiedzieli mu, że operacja się udała i że wszystko OK, jednak z każdą chwilą coraz bardziej niepokoił go ból klatki piersiowej. Ciągnąco-piekący ból, który nasilał się przy każdym, drobnym nawet ruchu. Przerażony biedak nabrał wreszcie przekonania, że to rana po drugiej operacji, o której lekarze mu nie powiedzieli... W końcu zebrał się na odwagę i podciągnął przydziałowe giezełko na tyle wysoko, żeby móc się dokładnie przyjrzeć spustoszeniu, jakie chirurdzy poczynili w jego ciele.
Jakież było jego zdumienie, kiedy na swojej owłosionej klacie zobaczył spory kawał taśmy do oklejania paczek, takiej z fest klejem. Zaś na taśmie flamastrem napisano:
"Z życzeniami szybkiego powrotu do zdrowia - od pielęgniarki, której w zeszłym tygodniu wlepiłeś mandat."

Policjant zgwałcił dziewczynę....

Policjant zgwałcił dziewczynę. Posadzono oboje. Jego za gwałt, ją za opór pracownikowi policji...

Sierżant pokazuje przyszłym...

Sierżant pokazuje przyszłym policjantom pistolet maszynowy.
- To jest automat.
- Automat? - dziwi się jeden z aspirantów - A gdzie jest otwór na monetę?

Egzamin w Wyższej szkole...

Egzamin w Wyższej szkole policyjnej w Warszawie:
- Jakiego koloru jest biały maluch?
Policjant (kandydat) nie wie.
- No niech pan pomyśli, jakiego koloru jest biały maluch.
Po kilku minutach policjant się uśmiecha i mówi:
- Biały!!!
- Bardzo dobrze, widać, że się Pan dużo uczył, a teraz drugie pytanie: Ile drzwi ma dwudrzwiowy samochód ?
Policjan myśli, myśli, myśli, i woła uradowany :
- Biały!!!

Czym się różni ksiądz...

Czym się różni ksiądz od policjanta?
-Ksiądz mówi pan z wami, a policjant pan z nami.

Idzie dwóch policjantów...

Idzie dwóch policjantów do pracy.
Jeden się zatrzymuje i wyciąga z kieszeni miarę i odmierza metr.
Drugi go pyta:
- Co ty robisz?
- Niektórzy mówią, że jeżdżą do pracy metrem. Tylko jak oni to robią?

- Jak brzmi definicja...

- Jak brzmi definicja pałki policyjnej?
- Jest to elastyczne przedłużenie konstytucji...

Pewien mężczyzna przyszedł...

Pewien mężczyzna przyszedł na policję i nalegał na rozmowę z włamywaczem, który dzień wcześniej obrabował jego dom.
- Ależ my doskonale sobie z nim dajemy radę, już wskazał miejsce ukrycia łupu - powstrzymuje go policjant
- Ale mi nie o to chodzi... ja tylko chcę go zapytać jak on wszedł do mojego domu nie budząc mojej żony... mi się to nie udało ani razu w ciągu 15-stu lat...

Policjant patrolując...

Policjant patrolując ulicę, spotyka swojego kolegę, który idzie trzymając za skrzydło pingwina.
- Skąd ty wytrzasnąłeś tego ptaka?
- A przyplątał się i nie wiem co z nim zrobić.
- Jak to co? Zaprowadź go do ZOO.
Po kilku godzinach milicjant znowu widzi swego kolegę spacerującego z pingwinem.
- I co, nie byłeś z nim w ZOO?
- Byłem, teraz idziemy do kina.