Siedzi facet na kiblu i stęka, stęka coraz głośniej. W pewnym momencie żona przez przypadek zgasiła mu światło. Facet na to: -O k***a, ja pie****e! Żona przybiega do niego, zapala światło i pyta: -co się stało? -myślałem że mi oczy pękły!
Wczoraj wyznałem wszystkie grzechy swojej dziewczynie. - I co? - Nie pomogło, za trzy tygodnie ślub.