Nauczycielka pyta dzieci: - Jakie warzywo sprawia, że oczy łzawią? - Kalarepa, proszę pani - wyrywa się z odpowiedzią Jasiu. - Nie Jasiu, zapewne miałeś na myśli cebulę. - Nie, proszę pani. Pani chyba nigdy nie oberwała kalarepą po jajach.
- Jasiu, jutro przychodzisz do szkoły z matką! - Ale za co? Co ja zrobiłem? - Nic, tylko ona jest tu dyrektorką i od miesiąca jej w pracy nie było!