3... 2... 1... start. Ten kot ma w sobie jakiś programator, który odpowiednio go ustawia, zanim zaatakuje.
Dwa koguty chodzą po mieście i strasznie się nudzą. Jeden z nich w końcu mówi: - "Chodź do garmażerii pooglądamy sobie gole kury."
- Wiesz, jestem zaproszony na wesele - mówi królik do swojego znajomego królika. - Jako gość, czy jako pasztet?
Matka natura nigdy nie przestanie nas zaskakiwać.
Idzie duży miś i mały miś. Ten mały patrzy na tego dużego i mówi: - Ej ty, duży, ile ważysz? Duży na to: - No ze 150. Mały tak na niego patrzy i mówi: - Nie no, bez jaj. A duży na to: - Ano bez jaj, to ze 130.
Inne koty gdy są głodne miauczą, trącają łapą, patrzą z wyrzutem... A ten cierpliwie tłumaczy Kot na migi pokazuje właścicielowi, ze chce jeść...