Zatrzymała mnie policja. - Czy pan wie jak szybko pan jechał ? - No spodziewam się, że wskazówka prędkościomierza mogła być zbyt wysoko na skali. - Jak bardzo za wysoko ? - Nie mam pojęcia. Pisałem smsa.
- Adwokat mi powiedział, że sprawa nie jest warta złamanego grosza. - A ile wziął za poradę? - Pięć tysięcy baksów.
W sumie to nie wiem czemu tak, szału nie ma, dupy nie urywa i nie wiem jak długo świeci ale faktem jest że świeci...
- Gdzie byłeś, kochany? - W pracy, szef mnie zatrzymał. - Czuć od ciebie piwem... - Dokładnie tym mnie zatrzymał.
Facet pyta sąsiada: -Przepraszam.Czy mogę Panu postawić drinka?Taki Pan przystojny. -Oh,jaki Pan sympatyczny.Jest Pan gejem? -Nie,a Pan? -Też nie. -Szkoda. -No,szkoda.