Dwie koleżanki narzekają na wady swojej urody. Jedna pociesza drugą: - Nie martw się. Takie krowy na przykład, to mają cycki już od urodzenia obwisłe...
- Panie doktorze! Proszę o pomoc. Mój penis jest jak rozszalały cwałujący koń! - To znaczy? - No ja mu krzyczę "STÓJ!", a on nie staje.
Śliska jest droga cnoty, Chodzić nią nie mam ochoty. (Jan Sztaudynger)
Mały, zadowolony Ratzinger podchodzi do swojego ojca, trzymając w ręku słoik musu jabłkowego. - Ich habe muss, papa...